Czy myślałeś kiedyś nad tym, w jaki sposób wykonana jest instalacja domowej automatyki? Jak poszczególne elementy są ze sobą połączone? W jaki sposób realizowane jest sterowanie? I czy można tego dokonać we własnym zakresie?

Na to ostatnie pytanie odpowiedź brzmi oczywiście ‚Tak’. I żywym tego przykładem jest Łukasz, który oprócz wykonania domowej elektryki, nauczył się i wdrożył system domowej automatyki.

Jego inteligentny dom oparty jest sterowniku swobodnie programowalnym (PLC) firmy Wago. System jest scentralizowany, co oznacza, że sterownik zbiera wszystkie sygnały z elementów znajdujących się w domu i nic się nie dzieje bez jego zezwolenia.

Poniższy wpis będzie się nieco różnił od typowego artykułu na tym blogu. W trakcie analizowania jak jest zbudowany system zadałem Łukaszowi kilka pytań, związanych zarówno z automatyką jak i elektryką i… wyszedł z tego niezły wywiad. 🙂

Poniżej treść wywiadu uzupełniona zdjęcia i gdzieniegdzie o mój komentarz. Jeśli chodzi o techniczne rozwinięcie, to opowiem o systemie w najbliższym artykule. A więc, zaczynamy!

1. Jaką wysokość (U) ma szafa i ile Cię kosztowała ?

 

Szafa to 42U. Na początku miała być typowa szafa elektryczna (wymiarami zbliżona ale znacznie płytsza), niestety ceny mnie odrobinę zaskoczyły – ok 1000 PLN za kawałek blachy. Rozglądałem się za używanymi ale wybór był mały a jak już się trafiło coś dużego to było gdzieś w Polsce i ewentualny transport burzył opłacalność całego zakupu.

Usadowienie takiej szafy to nie przelewki

Używanych szaf RACK jest na rynku znacznie więcej i można znaleźć coś w swojej okolicy. Swoją namierzyłem poprzez OLX na… złomie 🙂 Jeśli dobrze kojarzę, to kosztowała mnie 250 PLN (choć teraz myślę, że jeśli zaoferowałbym połowę tej kwoty to też pewnie by oddali).

Jak sam widziałeś szafa jest głęboka (60cm) przez co za przednim panelem, na którym umieszczone są wszystkie elementy elektryczne, zostało sporo wolnej przestrzeni.

W pakiecie z szafą, pająk gratis 🙂

Częściowo zagospodarowałem ją dorabiając tam półkę, na której stoi modem z neostrady, switche do połączeń sieciowych i multiswitch do instalacji TV. Chciałbym tam jeszcze w przyszłości upchnąć centralkę alarmu ale czy się uda (tak, żeby zrobić to w miarę wygodnie) to się okaże.

[Przyp. autora – „U” to jednostka wysokości w szafach serwerowych. Każde urządzenie, serwer, switch, zasilacze awaryjne, akcesoria itp. montowane w szafie mają pewną wysokość wyrażoną w U :-). Najprostsze serwery i switche mają 1U, mocniejsze jednostki to 2U lub 4U. Podane tutaj 42U to ok. 1.86m (wysokość przeznaczona dla montażu urządzeń)]

2. Z tego co widzę, przewody sygnałowe prowadziłeś w peszlu/korytku a energetyczne bez peszli, tak?

Tak, a przynajmniej starałem się bo było kilka newralgicznych miejsc (skrzyżowania wiązek czy np miejsce gdzie zbiegają się wszystkie przewody z piętra i przechodzą przez strop na parter) gdzie korytka się nie sprawdzały. Z perspektywy czasu to zastanawiam się czy w ogóle te koryta miały sens. Ostatecznie wszystko to i tak jest zalane betonem a koryta są na tyle zapchane kablami, że wymiana czy przeciągnięcie dodatkowego przewodu i tak jest niemożliwe. Tak wiec korytka pełniły jedynie funkcję ochronną w czasie pomiędzy rozkładaniem przewodów a wylewaniem posadzki (a był to okres dość intensywnych prac – układanie wszystkich pozostałych instalacji, wykonanie tynków itp).

Generalnie myślę, że jeśli udało by się zapewnić przewodom jakąś osłonę na czas prac ekip budowlanych (które niezbyt się nimi przejmowały i przejeżdżanie taczką po wiązce przewodów było na porządku dziennym) to żadne koryta ani peszle nie były by potrzebne. Szczególnie w przypadku przewodów prądowych przekonałem się, że nie tak łatwo zniszczyć taki 3×1,5 mm2, a co dopiero grubsze. Z sygnałowymi sytuacja ma się już trochę gorzej bo mimo moich „osłon” nie wszystkie przewody przeżyły budowę.

3. Ile sygnałów wejściowych/wyjściowych (cyfrowych i analogowych) jest w Twoim systemie?

Do sterownika mam podłączone 8 modułów wejść cyfrowych (1×2, 6×16, 1×8, w sumie 106 wejść) i 7 modułów wyjść cyfrowych (1×2, 6×16, w sumie 98 wyjść). Modułów analogowych nie mam bo na tą chwilę nie byłoby w mojej instalacji dla nich zastosowania.
Wykorzystanych jest 99 wejść i 94 wyjścia. Pozostałe są z „zapasie” i czekają na nowe pomysły.

4. Z czego „zbierasz” sygnały wejściowe?

Na chwilę obecną praktycznie tylko z włączników. Według założeń docelowo mają się jeszcze pojawić czujniki temperatury, natężenia światła no i przede wszystkim czujniki ruchu i kontaktrony drzwi wejściowych, okien i bram.

5. Jakimi elementami/urządzeniami sterujesz?

Paradoksalnie nie ma tego zbyt wiele:

  • Wszystkie obwody świetlne
  • Gniazda umieszczone na zewnątrz domu
  • Rolety okienne
  • Brama garażowa
  • Rekuperator (choć w dość okrojonym zakresie – do pełnej integracji musiałbym skorzystać z komunikacji po protokole MODBUS, o którym nie mam zbyt dużego pojęcia więc to temat na odległą przyszłość)
  • Główny zawór wody

Do zrobienia jest jeszcze:

  • Brama wjazdowa (kiedy się pojawi 😉 )
  • Markiza tarasowa (jw.)
  • Sterowanie ekranem projekcyjnym

Z rzeczy, które na pewno mogłyby być podpięte pod system a nie są, to ogrzewanie. Na logikę wydaje się oczywiste, że coś takiego powinno w „inteligentnym” domu sprzężone. Przyznam szczerze, że temat ogrzewania trochę mnie przerósł. W całym domu jest ogrzewanie podłogowe. Około 20 pętli. Czyli musiałbym dodać 20 elektrozaworów i sterować nimi na podstawie odczytu temperatur z poszczególnych pokoi. Dodatkowo nie wiem co wtedy z automatyką samego pieca (gaz). Nie jestem pewien czy udało by mi się to ogarnąć a już na pewno nie na etapie kiedy ten system u siebie wdrażałem. Dodatkowo spotkałem się z opiniami ludzi, którzy twierdzili, że podłogówkę się raz ustawia i zapomina. Czy tak będzie? Czas pokaże. Pewnie będę mógł powiedzieć coś po pierwszej zimie.

6. Jaka jest Twoja opinia nt. systemu wizualizacji (tj. webserver sterownika), czy sprawdza się, co Cię w niej wkurza?

[Przyp. autora – webserver czyli możliwość połączenia się ze sterownikiem PLC przez przeglądarkę WWW. Programista posiada wpływ na to co jest wyświetlane i czym można sterować po wejściu przez użytkownika na tę stronę ]

Na obecną chwilę spełnia swoją funkcję. Jednak z tych wizualizacji (a tym samym z web serwera sterownika) korzystam jedynie na telefonach i tabletach poprzez dedykowaną aplikację Wago [WebVisu – przyp. autora]. W takiej konfiguracji jest OK (szczególnie na tabletach umieszczonych na stałe w domu (a tym samym stale podłączonych do domowej sieci)).

Samo korzystanie przez przeglądarkę www jest już bardziej kłopotliwe. Po pierwsze oryginalnie działa to w javie przez co przy uruchamianiu przeglądarka bombaruje nas ostrzeżeniami, a po drugie mam problem ze skalowaniem elementów w wizualizacji. Być może problem jest po stronie samego ich przygotowania ale przyznaję, że nie zawracałem sobie tym głowy bo w założeniu miało to działać w konfiguracji Android + aplikacja Wago.
Tak jak mowie można powiedzieć, ze to ciągle wersja beta :> Niby daje się sterować, ale nie wygląda zbyt atrakcyjnie. Mam już kilka pomysłów na nowy design, ale to pewnie będzie zadanie na długie zimowe wieczory. [Przyp. autora – widziałem gorsze wizualizacje nie beta, ale jestem ciekaw jak odpicujesz swoją wizualizację 🙂 ]

Pewnym ograniczeniem jest też środowisko, w którym tworzę wizualizację czyli WebVisu w Codesys 2.3 (czyli to co miałem dołączone do sterownika). Możliwości graficzne tego narzędzia są dość ubogie. Z tego co widziałem na filmikach Codesys w wersji 3 oferuje już znacznie więcej. Można też wybrać inną ścieżkę i zrezygnować z WebVisu na rzecz wizualizacji tworzonych w html (w sumie to nie jestem w 100% pewien w czym ludzie to piszą).

Prostota wbudowanego web serwera i wizualizacji tworzonych przez WebVisu ma też jednak swoje zalety – łatwo to opanować, szybko wdrożyć i używać. Na upiększenia przyjdzie czas.

7. Jakiego konkretnie sterownika użyłeś (wraz z modułami we/wy)?

Zakupiłem tzw. zestaw startowy „WAGO ethernet 880”, który zawierał:

  • Sterownik WAGO 750-880
  • Moduł końcowy WAGO 750-600
  • Oprogramowanie (Codesys) WAGO 759-911
  • Kabel USB WAGO 750-923
  • Karta SD WAGO 758-879
  • Moduł wejść cyfrowych (1×2) WAGO 750-400
  • Moduł wyjść cyfrowych (1×2) WAGO 750-501
  • Zasilacz 24V WAGO 787-602
Nie ma to jak testy na biurku, gdy coś zaczyna działać…

Do tego doszły:

  • Moduły wejściowe (6×16) WAGO 750-1405
  • Moduły wjściowe (6×16) WAGO 750-1504
  • Zasilacz WAGO 787-612
  • Przekaźniki (x96) WAGO 788-354

8. Jaki był koszt sprzętu odpowiedzialnego za intelignecję? (sterownik, przekaźniki, listwy, okablowanie, inne elementy (nie wliczaj łączników światła))

To kolejne trudne pytanie bo przyznam, że w pewnym momencie przestałem to już dokładnie liczyć. Te elementy, co do których mam zapiski:

  • Zestaw startowy WAGO: 2 927,83 zł
  • Moduły wejść: 2 124,85 zł
  • Moduły wyjść: 2 414,15 zł
  • Zasilacz WAGO 787-612: 342,58 zł
  • Przekaźniki WAGO 788-354: 2 751,26 zł
  • Złączki szynowe WAGO: ok 700 zł

Czyli trochę ponad 11 tysięcy. Do tego kabel sieciowy (skrętka) 3 kartony po 300m (w sumie coś ok 700 zł) i trochę kabli sterowniczych (16-żyłowe) użytych w okablowaniu szafy. Złączki a’la KRONE ok 6,5 zł za sztukę (mam obecnie 20).

To chyba wszystko co zostało „dołożone” względem klasycznej instalacji (której koszt jak sam wiesz zależy od wielkości domu i zaprojektowanej ilości obwodów różnicowych, bezpieczników itp). Całą resztę, czyli kable prądowe i alarmowe trzeba by pociągnąć tak czy inaczej. Być może byłoby ich trochę mniej ze względu na obwody oświetlenia – w klasycznym układzie prowadzimy zasilanie do włącznika a dopiero stamtąd robimy podział np na 3 obwody świetlne w danym pomieszczeniu. U mnie każdy obwód ma swoje zakończenie w szafie więc na pewno wymagało to dodatkowych metrów przewodów.

Co do podanych powyżej cen, szczególnie tych dotyczących WAGO: wszystkie elementy kupowałem nowe. Jeśli ma się szczęście to można trafić na oferty elementów używanych. Szczególnie jeśli chodzi o moduły we-wy. Śledząc fora spotykałem się z opiniami, że ludziom udawało się kupić 10 modułów w cenie jednego nowego. Ja niestety aż takich okazji nie wypatrzyłem.

9. Ile czasu zajęło Ci wykonywanie połączeń w szafie?

 

Nie jest to łatwe do oszacowania. Początkowo szafa stała w garażu a ja próbowałem zaplanować rozkład elementów. Próby rysowania tego spełzły na niczym i skoczyło się tym, że montowałem wszystkie elementy w szafie, żeby sprawdzić efekt końcowy. Ten, jak łatwo się domyśleć, był początkowo niezadowalający przez co wszystko znowu wyjmowałem i układałem od nowa.

I nawet teraz, po skończonej pracy, już wiem, że niektóre elementy mogłem „poukładać” lepiej. Patrząc na moje archiwum zdjęć to (…) można przyjąć, że po miesiącu była gotowa (może nie w 100% ale powiedzmy na tyle, żeby ją uruchomić). Ile faktycznie zajęło to RBH to niestety nie jestem w stanie powiedzieć bo wszystko odbywało się popołudniami/wieczorami i też oczywiście nie codziennie bo oprócz elektryki było też sporo innych prac. Może nie jest to jakaś skomplikowana praca ale raz, że robiłem coś takiego pierwszy raz w życiu a dwa, że warunki też nie były jakieś sprzyjające. Praktycznie środek zimy, w pomieszczeniu dość chłodno, cała praca przy sztucznym świetle… Ale satysfakcja po skończeniu ogromna 🙂

10. Czy ze wszystkich funkcjonalności korzystasz?

Można przyjąć, że tak bo w sumie funkcjonalności tworzę pod siebie. I to chyba jest główna zaleta w stosunku do gotowych systemów gdzie dostajemy funkcjonalności „out of the box”. Nie miałem nigdy do czynienia, z takimi gotowymi systemami ale wierzę, że powinny one być dopracowane i zapewne zaspokajają potrzeby 90% ich użytkowników. Ale jeśli lubi się stworzyć coś samemu i idealnie dopasować to do swoich potrzeb to zaryzykuję stwierdzenie, że w rozwiązaniu które wybrałem mamy znacznie większe pole manewru.

Przykład: rolety. Domyślnie miałem napisaną funkcję, która opuszczała rolety po zachodzie słońca i podnosiła je po wschodzie (odpowiednia godzina jest obliczana na podstawie daty i naszego położenia geograficznego). A więc jest 6 rano, sobota. Śpimy sobie smacznie a tu naraz roleta podnosi się i do sypialni wpadają promienie letniego słońca.
Niby pięknie ale jednak chciałbym jeszcze pospać. Dlatego dodałem opcję wyboru dni, w które automatyczne otwieranie rolety ma działać (ostatecznie z poszczególnych dni tygodnia zostawiłem tylko wybór dla dni roboczych, weekendów i świąt). A jeśli wymyślę sobie, że coś ma działać tylko w piątki trzynastego to również będę to w stanie zaprogramować 🙂

11. O co chciałbyś uzupełnić jeszcze swój system?

Przede wszystkim musi być połączony z systemem alarmowym tak, abym w programie miał sygnały z czujek ruchu – wtedy dopiero będę mógł pobawić się automatyzacją świateł. Takie połączenie systemów było w moich założeniach od samego początku i można powiedzieć, że bez niego cała moja automatyzacja nieco kuleje.

Równie istotne jak czujki ruchu będą dla mnie sygnały z kontaktronów umieszczonych w oknach. Obecnie ich brak stanowi spory problem. Przykładowo mam zaprogramowaną pewną automatykę rolet – nic wielkiego – mają się opuszczać po zachodzie słońca i podnosić po wschodzie. I już na tym etapie pojawił się problem bo system nie wie, że dane okno jest otwarte (np drzwi na balkon). Zatem słońce zachodzi, roleta jedzie w dół, mimo że wyszliśmy sobie na taras :> Przy złym zbiegu okoliczności możemy zatem zostać na zewnątrz z zamkniętym domem ?? Zatem w takich newralgicznych oknach automatykę musiałem ograniczyć i czekam na integrację z systemem alarmowym.

No i rzeczy o których już wspomniałem: czujniki temperatury, światła, być może wilgotności.

To tyle z elementów „fizycznych”. Cały czas natomiast rozbudowuję system od strony programowej. Dokładam sobie cegiełka po cegiełce potrzebne elementy. Aktualnie pracuję na scenami (czyli coś co często pojawia się w materiałach marketingowych wszelakiej automatyki budynkowej).

Czyli przykładowo scena KINO. Zakładam, że:

  • Zapala się specjalne ściemnialne światło w salonie
  • Wszystkie pozostałe światła zostają wyłączone
  • Załącza się projektor
  • Opuszcza się ekran projektora
  • Zamykają się wszystkie rolety w oknach salonu i kuchni
  • Po czasie potrzebnym na załączenie projektora i opuszczenie rolet światło jest przyciemniane, a następnie całkowicie wyłączane

Niestety nie działa funkcja wstawienia popcornu do mikrofalówki 😉

Z ostatnich ciekawostek – ponieważ nie mam czujek ruchu (w szczególności na ganku), a żona stwierdziła że dobrze by było móc zapalać tam światło (w sensie od zewnętrznej strony domu) to kilka linijek kodu i już mamy zapalanie światła dwuklikiem przycisku dzwonka. 😉
I to chyba taka kwintesencja elastyczności tego systemu.

12. Jaki czujnik znajduje się w szafie (przyczepiony do górnej części)?

Aaaa to raczej nic ciekawego – czujka dymu. Nie jest do niczego podłączona (w sensie integracji z systemem).

Podsumowanie

Całkiem nieźle, prawda? Wg mnie Łukasz wykonał kawał dobrej roboty!

Jeśli miałbyś jakiekolwiek pytania co do systemu, wal śmiało w komentarzu. Jeśli będę znał odpowiedź, odpowiem, jeśli nie, nie dam spokoju Łukaszowi dopóki się nie wypowie. 😉
Jak się więcej pytań uzbiera, powstanie w tym temacie kolejny wpis, poza już zaplanowanym bardziej technicznym podejściem do tematu.

Autor zdjęć: Łukasz G.

print

Dodaj komentarz

21 komentarzy do "Inteligentny dom Łukasza – elektrowywiad"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Dawid
Gość

Jak dobierać przekaźniki do takiej instalacji? Jakie powinny mieć parametry pod obwody gniazd jedno i dwufazowych, oświetleniowe, siłowe?

Dawid
Gość

Trójfazowych

Artur
Gość

kiedy poradnik wykonania takiej instalacji od podstaw 😉

Ciekawy
Gość

Opiszcie mi proszę jakie poszczególne elementy sa w szafie. Widzę że od góry są zabezpieczenia obwodów elektrycznych poniżej zasilacz sterownik i modoly wejść wyjść. Dalej w dół widać przekaźniki wago. A co dalej. Co to są za elementy i do czego służą?

Łukasz
Gość

Tak jak napisałeś (patrząc od góry):
– szyny zbiorcze, główny wyłącznik, zabezpieczenie przepięciowe, kolejne szyny zbiorcze, kontrolka faz, bezpieczniki zasilaczy
– 3x szyny z zabezpieczeniami różnicowo-prądowymi i bezpiecznikami
– szyna ze sterownikiem PLC i modułami we-wy
– 3x szyny z przekaźnikami

Szyna poniżej przekaźników zajęta jest przez złącza LSA (KRONE). U mnie posłużyły do „rozszycia” wszystkich kabli typu skrętka, które biegną u mnie głównie od włączników. Chodzi o zachowanie względnego porządku w szafie. Do szafy wchodzi ok 50 kabli ethernetowych. Każdy jeden to 8 przewodów. Mamy więc ok 400 „kabelków”. Używana jest tylko część z nich i oczywiście one mogłyby być podłączone bezpośrednio do modułów wejściowych sterownika. Pozostałe wisiałyby gdzieś w szafie. Niezbyt to estetyczne ale przede wszystkim znacznie utrudniłoby to wszelkie modyfikacje w przyszłości. Dlatego każda skrętka biegnąca od włączników zakończona jest na złączce LSA. Jedna złączka pozwala na podpięcie do niej 20 przewodów (czyli można powiedzieć, że 2 i pół skrętki). Dopiero ze złączki LSA, poszczególne przewody (te używane) są poprowadzone dalej do sterownika, zasilania, masy itp.

Zamiast złączek LSA część osób używa (w tym samym celu co opisałem powyżej) patch paneli (paneli krosowniczych) tylko odwróconych tyłem do przodu (w stosunku do ich pierwotnego zastosowania). W takim przypadku kable idące od włączników są zakończone w szafie wtykami RJ45 (czy standardowy wtyk sieciowy) i wpięte do portów patch panela. Najłatwiej będzie wpisać sobie te nazwy w googla i zobaczyć zdjęcia (w komentarzu nie mogę ich dodać) – wtedy myślę to co napisałem stanie się jasne.

Poniżej szyny LSA znajdują się złączniki piętrowe WAGO. Jedna taka złączka pozwala na podpięcie 3-żyłowego przewodu (N, L, PE). Złączka mostkuje od razu PE do szyny do której jest przypięta (więc wystarczy później uziemić całą szynę i mamy załatwione PE dla wszystkich przewodów). Złączki umożliwiają też łączenie między sobą potencjału N. Wszystkie obwody w ramach jednego zabezpieczenia różnicowo-prądowego mają u mnie zmostkowany na złączkach potencjał N. Dzięki temu z samej różnicówki do złączek poprowadzony jest tylko jeden przewód (nie potrzebowałem kolejnych szyn zbiorczych).

Ghost
Gość

Nie lepiej by było zamiast przewodów, ktorych dołożenie albo naprawa/modyfikacja jest nimozliwa (tak widnieje w wpisie) zrobic bezprzewodową komunikacje, po WIFI z czujników?

Łukasz
Gość

Myślę, że to zupełnie inna koncepcja. Zacznijmy od tego, że osobiście jestem zwolennikiem kabla. Zdaję sobie sprawę, że to trochę jak światopogląd i napewno nie będą kogoś do swoich racji przekonywał – po prostu wszystko co miałem w życiu bezprzewodowego (poczynając od bezprzewodowego licznika w rowerze, poprzez stacje pogodowe a na laptopach i wifi kończąć) działało lepiej lub gorzej ale nigdy tak dobrze i stabilnie jak połączenie przewodowe. Wydaje mi się, że kable które przetrwały budowę (a jak wspomniałem, nie wszystkim się udało) będą działały tak długo jak będzie stał ten dom. Dlatego wszędzie gdzie się da wolę stosować połączenia przewodowe. A właśnie w tym przypadku się dało bo dom powstawał od podstaw i miałem pełne pole manewru. Już teraz żałuję, że w kilku miejscach nie doprowadziłem dodatkowych kabelków. I pewnie w takich miejscach będę zmuszony skorzystać z jakiś bezprzewodowych rozwiązań. Aczkolwiek w tym momencie pożenienie tego z moją instalacją nie jest takie łatwe.

Co innego jeśli nie ma możliwości poprowadzenia kabelków. Wtedy można iść w łączność bezprzewodową. Swego czasu autor bloga napisał nawet artykuł o takim przykładowym rozwiązaniu (http://elektrykadlakazdego.pl/vera-interfejs-1/). Tego typu systemów jest na rynku mnóstwo. Można skorzystać z gotowych systemów (FIBARO itp) albo samemu kompletować elementy i sterować nimi np. poprzez popularne nadajniki 433MHz. Ale jak napisałem na wstępie – to zupełnie inna koncepcja – np. nie widziałem w tych systemach zwykłych włączników, takich jakimi zapalamy światło. A jeśli są to jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że po umieszczeniu w domu kilkudziesięciu takich bezprzewodowych włączników wszystko będzie działało bez opóźnień i zakłóceń. A bez takich włączników pozostaje nam sterowanie wszystkim wyłącznie poprzez tablet/smartfon/komputer. I tu dochodzimy do mojego kolejnego doświadczenia, którym mogę się podzielić: gdyby zarządzanie taką „inteligentną” instalacją miało się odbywać jedynie poprzez wizualizacje (na wspomnianych telefonach, tabletach itp.) to byłaby to udręka. Wizualizacje są ładne i efektowne. I fajnie się nimi pochwalić, czasem po nich poklikać, coś ustawić. Ale w codziennym użytkowaniu dużo łatwiej opuścić roletę naciskając fizyczny przycisk na ścianie obok której stoimy, niż klikać po telefonie. Ale to już chyba za bardzo odbiegłem od odpowiedzi na pytanie dlaczego wybrałem kable…

Dawid
Gość

Wyjaśnijcie mi na prostym przykładzie jak połączyć instalacje z prądem stałym ze zmiennym w sterowni systemem inteligentnego domu.
Przykład.
Mam 2 lampy, 3 włączniki dzwonkowe i przekaźnik bistabilny do sterowania zasilaniem lamp. Jak to się laczy ze sterownikiem do inteligentnego domu zasilanym prądem stałym.

Dawid
Gość

Mały błąd się wkradł czyli jak połączyć instalacje z prądem zmiennym do systemu inteligentnego domu zasilanym prądem stalym

Przemek
Gość

Bardzo prosto obwody sterownicze masz zasilane 24 VDC natomiast obwody wykonawcze 230 VAC. Czyli np. tak jak kolega zrobił ma przekaźniki na 24 VDC którymi steruje sterownik natomiast te przekaźniki posiadają styki przez które można puścić 230 VAC. I w taki oto prosty sposób napięciem 24 VDC załączasz styki 230 VAC.

Dawid
Gość

Acha. Czyli już kumam co nieco. Dzięki za szybką odpowiedź.

Bartosz
Gość

W punkcie 4 masz taki „multi” włącznik, z tego co widzę daje duże możliwości konfigurowania, mógłbyś podać jego specyfikację/producenta ?

Łukasz
Gość

Jest to system modułowy firmy TEM:
http://www.tem.com.pl/

Generalnie były mi potrzebne tylko i wyłącznie przyciski typu dzwonkowego. A z moich poszukiwań wyszło, że bardzo trudno znaleźć na rynku takie włączniki w wersjach wielokrotnych – tzn. kilka przycisków w jednym włączniku. Jest bodajże poczwórny dzwonkowy firmy Berker ale nie potrafiłem go namierzyć. Poza tym poczwórny też nie do końca mnie urządzał bo jak widać choćby na wspomnianym zdjęciu są takie wyłączniki gdzie mam więcej niż 4 przyciski. I tu idealnie sprawdził się TEM. Przyznam, że chciałem też użyć gniazdek tego producenta ale tu nie miałem już takich specyficznych wymagań a ich cena nie była zbyt zachęcająca (oczywiście w kontekście instalacji w całym domu bo pojedyncze gniazdo czy włącznik to nie ma problemu 🙂 )

Bartosz
Gość

bardzo dziękuję za odpowiedź, sam szukałem włączników, które mają dwa przyciski chwilowe i do tej pory nie znalazłem. Tak jak piszesz są tylko pojedyncze dzwonkowe.
teraz już wiem z czego zbuduję swoje wieloprzyciskowe panele sterujące.

Zbyszek
Gość

Mnie udalo sie dogadac z Ospelem i doslali mi sprezynki do swoich lini, mam 2 klawiszowe podswietlane dzwonkowe (chociaz podswietlanie sterowane juz z PLC z dioda RGB) CCC u mnie bylo priorytetem gdyby nie to to poszedlbym w dotykowe lub te co Lukasz

Janusz
Gość

Simon ma przelaczniki chwilowe-dzwonkowe maja one oznaczenie DP2.01

Przemek
Gość

Nie wiem czy dobrze widzę (masa przekaźników Schneider).Sterowanie masz na 24 V , nie lepiej było wybrać sterownik na 230V ??, tak aby niknąc tych dodatkowych przekaźników do sterowania obwodów oświetlania itd. Tak wiem pewnie ktoś tu wspomni o kwasi bezpieczeństwa.

Zbyszek
Gość

Dochodzi kwestia przeciazenia wyjscia przekaznikowego Znacznie latwiej wymienic przekaznik osobno z podstawki niz wylutowywac ze sterownika. Niektore wyjscia moga byc znacznie obciazone ilosciami samych cykli np lazienka Ja w 5 lat juz 2 Relpole wymienialem.

Łukasz
Gość

W sumie wynikło to z kilku względów. Najważniejszy jest chyba taki, że chciałem użyć tego konkretnie sterownika (ze względu na wsparcie ludzie, którzy do takich celów już go użyli). Moduły wyjściowe które zastosowałem (WAGO 750-1504) są przystosowane do napięcia magistrali obiektowej DC 24V a ich obciążalność to max 0,5A. Stąd oczywista potrzeba zastosowania przekaźników. Gdyby chcieć się ich pozbyć to musiałbym dołożyć osobny moduł zasilający magistralę obiektową sterownika napięciem AC 230V (WAGO 750-612) i zastosować inne moduły wyjść (np. WAGO 750-517). Pomińmy w tym momencie kwestię ceny (która jak wiadomo w prawdziwym życiu rzadko może być pominięta:>) bo taki moduł przekaźnikowy z 2 wyjściami to koszt niecałych 200 zł, gdzie za moduł z wyjściami cyfrowymi płaciłem ok 400 zł za 16 wyjść.

Maksymalny prąd załączeniowy wspomnianego modułu 750-517 to raptem 1A vs 120A które wg. dokumentacji wytrzymuje przekaźnik WAGO 788-354. Myślę więc, że musiałbym znacznie większą uwagę poświęcić kwestii tego co jest w danym obwodzie załączane. Ewentualne „sklejenie się” przekaźnika też będzie mniej bolesne finansowo w przypadku konieczności wymiany jednego przekaźnika zewnętrznego niż całego modułu WAGO.

Oczywiście świat nie kończy się (ani nawet nie zaczyna) na WAGO. Początkowo brałem też pod uwagę zastosowanie produktów Siemensa z serii LOGO!. W tym przypadku faktycznie rozważałem model zasilany 230V (np. LOGO! 230 RCEO) i do tego moduły rozszerzające z wyjściami przekaźnikowymi (np. LOGO! DM16 230R). Tam obciążalność wyjść jest już większa (5 A przy obciążeniu rezystancyjnym, 3 A przy obciążeniu indukcyjnym). Pytanie co z wejściami – w tym modelu sterownika sygnały wejściowe też muszą być 230V. Zatem do włączników w całym domu musiałbym doprowadzić 230V. Kwestię bezpieczeństwa, o której wspomniałeś pominę bo w klasycznej instalacji też mamy przecież 230V na włącznikach a do załączenia światła uprawnienia SEP wymagane nie są 😉 Diametralnie zmieniłyby się jednak wymogi co do okablowania: obecne 24V DC poprowadziłem skrętką komputerową. Najczęściej po 2 kable do włącznika co daje nam 16 żył i tym samym sporo możliwości podłączenia dodatkowych elementów. Oczywiście nie wszystkie żyły są zawsze wykorzystane ale mam kilka miejsc gdzie jest włącznik np. 10-krotny. 230V AC skrętką bym raczej nie puścił. Pewnie by się dało (tu może Radek się wypowie) ale myślę, że bezpieczniej byłoby zastosować przewody przynajmniej 0.5mm2 albo i większe (wiadomo, że na nich nie będzie obciążenia ale jednak…). 10 x 0.5mm2 to już całkiem solidny kawałek przewodu. A gdybym, tak jak w przypadku skrętki, chciał mieć jakiś zapas to musiałbym do włączników prowadzić naprawdę gigantyczne wiązki. Co oczywiście przełożyło by się również na koszty okablowania i summa summarum nie wiem czy wyszło by na plus względem przekaźników. Choć oczywiście mogę się mylić bo totalny ze mnie elektryk-amator 🙂

wpDiscuz