Chciałbym dzisiaj opisać zlecenie, które realizowałem jakiś czas temu. Z jednej strony niezbyt skomplikowane, z drugiej może stanowić ciekawą alternatywę i być może stanie się dla kogoś inspiracją do wykonania mniej lub bardziej podobnego układu u siebie w domu. Dodatkowym smaczkiem jest pewne założenie przyjęte wraz z gospodarzem domu odnośnie wykonania całej instalacji, co pobudziło pewne pokłady kreatywności 🙂 .

W dzisiejszym wpisie opiszę:

  • Jaki był stan instalacji przed modernizacją
  • Jakie elementy zostaną użyte do wykonania modernizacji
  • Jak docelowo układ powinien działać

Realizację tego pomysłu i (twarde?) zderzenie z rzeczywistością zaprezentuję w kolejnej części artykułu.

Tak było

Zacznijmy od początku.

Mały rzut z góry na pomieszczenie garażu. Po lewej stronie mamy wejście od strony domu, po prawej bramę, a w środku trzy elementy oznaczone literą A.
Symbole przy wejściu/bramie oznaczają łączniki schodowe (artykuł tutaj), natomiast kreska pośrodku pomieszczenia oznacza oprawę świetlówkową umieszczoną na suficie wraz z dwoma świetlówkami (stąd liczba 2).
Oznaczenie (A) informuje o tym, że przy użyciu jednego jak i drugiego łącznika możemy sterować lampą oznaczoną tą samą literą. Może się to teraz wydawać dziwne (3xA), ale gdy na rzucie jest więcej łączników, przycisków i źródeł światła, oznaczenia liter alfabetu bardzo się przydają do szybkiego namierzenia na schemacie, który element czym steruje.

W czym problem, spytasz? Otóż był następujący: pierwsza jarzeniówka w oprawie nie świeciła od jakiegoś czasu, a w drugiej po załączeniu doświadczaliśmy efektu stroboskopowego (świetlówka usiłowała się zaświecić – bezskutecznie). Zamiast po prostu wymienić jarzeniówki, gospodarz postanowił zamienić oświetlenie na LEDy i unowocześnić trochę układ sterowania.

 

Podczas pierwszych oględzin zauważyłem, że nad łącznikiem przy wejściu znajduje się zamalowana farbą puszka podsufitowa. Po ściągnięciu dekla puszki ujrzałem widok jak na zdjęciu powyżej. Wstępnie stwierdziłem, że aktualny układ mógłby wyglądać tak:

Jest to trochę odmienny układ niż to co do tej pory prezentowałem na blogu. Obecnie trendy są takie, że w domach i mieszkaniach wykonuje się instalacje bezpuszkową tj. bez dodatkowych puszek znajdujących się najczęściej przy suficie nad łącznikami (analogiczny schemat w instalacji bezpuszkowej). Kiedyś standard był inny. Przysufitowe puszki pełniły rolę koncentratora przewodów zasilających, przewodów poprowadzonych do łącznika i do lamp. W sumie niektórzy elektrycy wciąż w taki sposób wykonują instalacje.

Na pierwszy rzut oka może się to wydawać trudniejsze do opanowania, natomiast sprawa jest prosta. Przewody neutralne i ochronne prowadzimy jedynie w puszkach podsufitowych i do lamp. Natomiast do łączników doprowadzone są tylko przewody fazowe zgodnie z funkcjonalnością łącznika.
Tutaj krótka powtórka, jak powinien działać łącznik schodowy. Do łącznika (S1) doprowadzamy zasilanie, do drugiego (S2) podłączamy lampę i łączymy oba za pomocą dwóch przewodów fazowych. Jeśli klawisze łączników są w tej samej pozycji, lampa świeci.

W kolejnej części artykułu zauważysz, że w tym konkretnym przypadku układ jest jeszcze trochę inny.

Tak być powinno


Wg nowej koncepcji zamiast jednej oprawy z dwoma świetlówkami zastosowano dwie oprawy, każda z jedną świetlówką LED:

  • Świetlówka (A) będzie sterowana z łącznika trójpozycyjnego w taki sposób, że:
    • 1. pozycja łącznika – Lampa będzie wyłączona na stałe
    • 2. pozycja łącznika – Świeceniem lampy będzie sterował czujnik ruchu (CR1)
    • 3. pozycja łącznika – Lampa będzie załączona na stałe
  • Świetlówka (B) będzie sterowana z łącznika pojedynczego znajdującego się przy bramie wjazdowej i załączana tylko na potrzeby dłuższych prac, lub konieczności dostarczenia większego natężenia światła.

O ile schemat sterowania dla świetlówki (B) jest najprostszy z możliwych (artykuł), to układ (A) wymaga kilku słów wyjaśnień.

Łącznik trójpozycyjny jest rozszerzoną wersją łącznika schodowego. Oprócz wyboru jednego z dwóch zacisków do którego będzie przekazywany potencjał elektryczny, istnieje też opcja wyboru 0, czyli potencjał z przewodu zasilającego nie jest przekazywany dalej.

W przypadku naszego układu będziemy sterować tylko jedną lampą, natomiast łącznik ten posłuży nam do wyboru sposobu sterowania:

  1. Pozycja 0: Łącznik nie przekazuje potencjału, lampa będzie zgaszona
  2. Pozycja 1: Łącznik podaje napięcie zasilające do czujnika ruchu, a ten decyduje kiedy podać potencjał do lampy i tym samym ją zaświecić.
  3. Pozycja 2: Łącznik podaje napięcie na przewód poprowadzony bezpośrednio do lampy.

Wszystko jasne? Jeśli nie, pytaj w komentarzu.

Podobnie jak w poprzednim rozdziale, tak i tu podsumowującym stwierdzeniem jest, że będzie to wyglądać trochę inaczej w rzeczywistości (ale niedużo).

Potrzebne elementy

Podsumowując do wykonania zlecenia będziemy potrzebować kilka elementów:

1. Łącznik trójpozycyjny

 

2. Czujnik ruchu

Co do wyboru czujnika ruchu mamy dwa podstawowe założenia:

  • Czujnik będzie umieszczony na środku pomieszczenia i będzie musiał wykryć ruch zarówno od strony wejścia od części mieszkalnej domu, jak i od strony bramy garażowej, najlepiej jakby wykrywał ruch z każdego kierunku czyli wersja 360°.
  • Czujnik powinien wykryć ruch nie tylko człowieka, ale też innych nieorganicznych elementów jak otwieranie drzwi, bramy. Nie jest to mus, po prostu takie założenie zostało przyjęte. Powinien być to zatem czujnik mikrofalowy.

 

Do instalacji dobrałem zatem czujnik CM-3, opisywany szerzej w artykule o czujnikach mikrofalowych (tutaj).

3. Dwie oprawy ze świetlówkami LED

Tutaj wybór jest mocno subiektywny, zależny od:

  • wielkości pomieszczenia
  • potrzebnego poziomu naświetlenia
  • konieczności ochrony świetlówki przed uszkodzeniami mechanicznymi
  • barwy świetlówki

Inwestor zdecydował się na zakup opraw oświetleniowych zamkniętych hermetycznych (stopień ochrony IP65 – ochrona przed pyłem i wilgocią) i świetlówkami LED T8 o dł. 120cm, każda o strumieniu świetlnym 1600 lumenów, co moim zdaniem jest więcej niż wystarczające.
Tutaj dygresja, wybór długości i mocy świetlówek jest naprawdę spory. Zwracaj szczególną uwagę na wartość strumienia świetlnego, barwę światła i ew. moc pobieraną przez świetlówkę. Masz też wybór pomiędzy rozmiarami świetlówek: T5 (mniejsza) i T8 (większa).
Do wybranej świetlówki powinna być dobrana oprawa. W najprostszej wersji może to być tzw. belka świetlna, bez zewnętrznej osłony, przytrzymująca jedynie świetlówkę po obu jej końcach.

4. Max. 10m przewodu 3×1.5mm2.

5. Kilka złączek wago do połączenia przewodów w puszcze podsufitowej i przy lampie.

Złączki plus podstawowe narzędzia, śrubokręty, szczypce boczne itp.

Zderzenie z rzeczywistością

Realizowanie nawet małych projektów wiąże się z korektami na etapie realizacji. Nigdy nie jest tak, że wszystko przewidzisz, nawet jeśli masz przed sobą projekt wykonawczy.

W tym zleceniu nie było ani projektu, ani nie było wiadomo jak są poprowadzone przewody. Trzeba to było po prostu rozeznać, dostosować się i… wdrożyć zmiany. O tym wszystkim opowiem w kolejnej części artykułu. 🙂

Już dziś, zapraszam!

print

Dodaj komentarz

11 komentarzy do "Garażowe (r)ewolucje cz.1"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Michał
Gość

Witam forumowiczów,
Mam pewiem problem odnośnie oświetlenia klatki schodowej w bloku w którym mieszkam. Budynek ma 4 kontygnacje, a klatka jest w większości przeszklona. Problem jest następujący. Wchodząc do klatki zapalają sie wszystkie lampy na każdym piętrze. To samo gdy wychodzę z mieszkania czujnik ruchu uruchamia oświetelenie na każdym piętrze. Uważam, że jest to bez sensu i na dłuższą metę generuje niepotrzebnie koszty. Z tego co piszę Radek, to myślę, że problem nie jest zbytnio skomplikowany. Natomiast deweloper twierdzi, ze jest inaczej i zmiana instalacji na taką, że światlo będzie zapalalo się tylko tam gdzie pojawi sie ruch, wymagac bedzie drogich przeróbek. Co o tym sądzicie?
Pozdrawiam,
Michał

Lena
Gość

Jakie powinno być oświetlenie w garażu, by całe pomieszczenie było dobrze oświetlone, nawet kiedy w środku znajduje się spory samochód?

Miłosz
Gość

Bardzo ciekawy artykuł. Ostatnio starałem się zrobić podobne oświetlenie jak z włącznika trójpozycyjnego z czujnikiem ruchu ale zamiast niego zastosowałem podwójny włącznik świecznikowy

Karol
Gość

Witam. Co do pomysłu jest ok, chociaż mam wątpliwości wykorzystania w tej sytuacji. Moim zdaniem na lampę ,,A” wystarczyła by czujka albo wł. schodowy. Nie wiem po co dwa warianty na jedna lampę. Minusem jest także, że trzeba pamiętać w jakim położeniu zostawić klawisz na ,,0”, czy na czujkę, by czujka się włączyła. Jeżeli chodzi położenie lamp, lampę ,,B” umieścił bym na ścianie po środku pomieszczenia jako doświetlenie. Lampę ,,A” na suficie, ale wziął bym pod uwagę wysokość bramy garażowej po otwarci plus silnik jeżeli jest lub może być. Jeżeli tak to by się przydało wypuścić przewód na gniazdko do silnika z obwodu oświetleniowego (to będzie najkrótsza droga prowadzenia przewodu) gdzie wystarczy przewód 1,5mm2. Do tego dodałbym przewód tzw. ,,skrętkę” od silnika do przycisku dzwonkowego przy bramie. Zaleta tego rozwiązania jest to, że możemy otworzyć i zamknąć bramę nie mając pilota przy sobie 🙂 Pozdrawiam.

krzysztof
Gość

Myślę że rozwiązanie schematu sterowania jet do przyjęcia , natomiast rozmieszczenie lamp nie do końca . Ktokolwiek wjedzie do takiego pomieszczenia samochodem typu VAN ,SUV Combi ,Będzie miał oświetlony tylko dach ,przednią maskę i tył a nie posadzkę na której stawia nogi ,kładzie sprzęt do zapakowania na wypad i.td Ja rozmieściłbym takie lampy po 2 na bokach ścian garażowych typu LED i widok byłby bdb. Nie wymagało by to wielkich kosztów a efekt moim zdaniem dużo lepszy:)

Mariusz
Gość

Witam.
Mam takie pytanie może będziesz mógł mi pomóc,chodzi o to,że podczas wymiany oświetlenia czujnik (FAZER 777) zasygnalizował napięcie na przewodach wychodzących z sufitu mimo rozłączonego wyłącznika(faza dana na wyłącznik).Rozłączyłem zupełnie wyłącznik a napięcie nadal było na przewodach sterujących.Zmierzyłem wartość tego napięcia i mój multimetr pokazał 85V i 76V na drugiej żyle.kable są położone w rurce w ścianie i jest ich tam 4- N,2x sterujący do żyrandola oraz L długość na jakiej są razem to ok 4m.Dotknąłem ręka obu przewodów i nic się nie działo nic nie poczułem.Zmierzyłem napięcie na drugiej lampie też na rozłączonym wył.(z tym że przewody do lampy razem z przewodem L są na odc.ok 1,2m)i multimetr pokazał 0,26..V Jestem amatorem i nie wiem czy to może zjawisko indukcji?Przewody sterujące to 2×1,5mm2 miedź a L i N to 2,5mm2 też miedź i nie wiem słabą izolacje mają czy co?Podłączyłem nowe oświetlenie i wszystko działa ok!Jednak żarówka LED pewnie by migotała,nie mgła by tam być podpięta prawda?
Pozdro i czekam na odpowiedź.

Stanisław
Gość

Rozwiązanie proste ale ciekawe . Nie spotkałem się jeszcze z takim przełącznikiem ,trzeba będzie popytać.

wpDiscuz