Witam serdecznie!

Dzisiaj przedstawię wam skrzynkę rozdzielczą (rozdzielnicę). Niektórzy z was posiadają jeszcze jej starą wersję w której często panuje „artystyczny nieład”: są to najczęściej 3 bezpieczniki podpięte z jednej strony do kabla zasilającego, a z drugiej do kilku listw zaciskowych.

Czasy się zmieniły i standardy również. Współczesne rozdzielnice można kupić w wielu różnych rozmiarach. Rozmiar rozdzielnicy najczęściej podawany jest w ilości wyłączników o standardowej szerokości jakie można zamontować w skrzynce.

Ale od początku, z niniejszego artykułu dowiesz się:

  • jakie są rodzaje skrzynek rozdzielczych
  • jak jest zbudowana skrzynka rozdzielcza
  • w jaki sposób dostać się do jej wnętrza
  • jakie elementy wchodzą w skład rozdzielnicy
  • w jaki sposób zamontować element modułowy na szynie DIN
  • na jakiej wysokości zamontować skrzynkę rozdzielczą
  • w jaki sposób dobrać rozmiar skrzynki rozdzielczej

Rodzaje rozdzielnic

Jeśli chodzi o sposób montażu, do wyboru mamy skrzynki:

  • natynkowe
  • podtynkowe

Skrzynka rozdzielcza natynkowa posiada obudowę przeznaczoną do montażu na ścianie (na tynk :)). Żeby zamontować taką skrzynkę wystarczy mieć wiertarkę, kilka kołków (które często dostarczane są wraz ze skrzynką) i po kilku minutach sprawa jest załatwiona. Jednak biorąc uwagę, że grubość skrzynki wynosi przynajmniej 10cm, to w warunkach domowych taka rozdzielnica nie wygląda zbyt estetycznie.

Dużo popularniejsze są rozdzielnice podtynkowe. Ponad lico ściany wystaje wtedy od 2 do 40mm w zależności od wybranej skrzynki. Cała reszta jest schowana wewnątrz ściany. Montaż rozdzielnicy podtynkowej jest trudniejszy niż natynkowej. Trzeba przygotować otwór w ścianie o wielkości nieco większej niż „plecy” rozdzielnicy. Następnie za pomocą zaprawy gipsowej lub dość popularnej ostatnio pianki wypoziomować skrzynkę tak, aby nie wystawała poza lico ściany i oczywiście była zamontowana równolegle do sufitu (podłogi).
Niby trudniej, ale ostateczny efekt jest o wiele bardziej przyzwoity dla oka niż po zamontowaniu skrzynki natynkowej. Samo skucie ściany nie jest mimo wszystko takim wyzwaniem. W końcu skrzynkę rozdzielczą wymienia się (montuje) jedynie podczas generalnego remontu lub budowy domu. A jak jest remont, budowa to skucie kawałka ściany jest codziennością 🙂 .

Ze względu na materiał wykonania i estetykę mamy do wyboru skrzynki z frontem metalowym i skrzynki z frontem plastikowym. Te drugie przychodzą w wariacji z frontem nieprzeźroczystym lub półprzeźroczystym, przydymianym. Jednym słowem do wyboru do koloru.

Którą z nich wybrać?

To zależy od tego jakie są Twoje oczekiwania. Jeśli zależy Ci na tym, żeby skrzynka rozdzielcza wystawała jak najmniej ponad lico ściany, warto pokusić się o wersję z frontem metalowym. Można taką skrzynkę przykryć np. obrazem :-).

Wersje plastikowe mają tą zaletę, że front może być w pewnym stopniu przeźroczysty dzięki czemu rzut oka wystarczy żeby stwierdzić czy wszystkie zabezpieczenia są w stanie poprawnym. Z drugiej strony jeśli nie chcesz, żeby ktoś przypadkowy zaglądał Ci co masz w skrzynce, lub jeśli sam nie jesteś zainteresowany stanem wyłączników zabezpieczających, nieprzeźroczysty front skrzynki plastikowej będzie dobrym rozwiązaniem.

Co na początek?

Mam do dyspozycji rozdzielnicę 12-modułową (w 1 rzędzie) podtynkową z półprzeźroczystą osłoną.
I taką właśnie rozdzielnicę omówię od A do Z w tym artykule.

DSC_0338

Skrzynka fabrycznie przygotowana jest na montaż 10 modułów. A raczej należałoby napisać, że na ilość osprzętu odpowiadającej szerokości 10 pojedynczych modułów. Przykładowo standardowy wyłącznik nadprądowy posiada szerokość 17.5mm co odpowiada jednostce 1 modułu. Natomiast standardowy wyłącznik różnicowo-prądowy jednofazowy ma szerokość 35 mm czyli jeden element zajmuje 2 jednostki modułowe.

DSC_0343a
Okej, wracając do skrzynki, po wyłamaniu „listków” znajdujących się przy brzegach otworu na moduły, uzyskujemy pełną szerokość tj. 12M (12 jednostek modułowych).

DSC_0340
DSC_0341
DSC_0349

Zanim dobiorę się do wnętrza skrzynki, szybki rzut oka na boczne i tylną ściankę skrzynki. W wersjach podtynkowych rozdzielnic część, która będzie znajdowała się we wnętrzu ściany, ma kolor pomarańczowy (lub do niego zbliżony).

Zarówno po bokach jak i z tyłu widać szereg prostokątnych elementów, które można wyłamać przy użyciu zwykłego śrubokręta (o czym później). Ma to oczywiście za zadanie umożliwić wprowadzenie przewodu do skrzynki w miejscu, który nas najbardziej interesuje.

Część podtynkowa przypomina trochę puszkę elektryczną (artykuł) w rozmiarze XXL. 🙂

 

 

 

Wracając do frontu rozdzielnicy, po obu stronach otworu na moduły znajdują się zaślepki. Po ich zdjęciu naszym oczom ukazują się łebki dwóch wkrętów, których odkręcenie umożliwi zdjęcie frontu i dostanie się do wnętrza skrzynki.

DSC_0344

Mocowanie frontu jest różne w zależności od wybranej rozdzielnicy. Często są to 4 wkręty znajdujące się w narożnikach skrzynki lub zaczepy, które wystarczy przekręcić o 90 stopni i zaczep odpuszcza.

„Coming out” rozdzielnicy

DSC_0345

W środku znajdują się 3 główne elementy:

  1. Szyna TS 35 (DIN) służąca do montażu osprzętu.
  2. Listwa zaciskowa przewodów neutralnych (N)
  3. Listwa zaciskowa przewodów ochronnych (PE)

W niektórych modelach mniejszych skrzynek dostarczana jest tylko jedna listwa zaciskowa, a w drugą w razie potrzeby trzeba zaopatrzyć się osobno.

DSC_0346

Do listwy zaciskowej przewodów ochronnych zwykle podpięte są przewody ochronne z każdego obwodu elektrycznego bezpośrednio.

Listwa zaciskowa przewodów neutralnych skupia przewody neutralne z wszystkich obwodów, choć jeśli w skrzynce znajduje się przynajmniej jeden wyłącznik różnicowo-prądowy to tylko część przewodów z obwodów elektrycznych wpinamy do niej bezpośrednio. Zakładając „różnicówkę” wymagane jest użycie dodatkowej listwy zaciskowej. Okej, żeby więcej nie gmatwać, to zagadnienie opiszę szerzej przy artykule o wyłączniku różnicowo-prądowym.

DSC_0356

Dodatkową funkcjonalnością zdecydowanej większości rozdzielnic jest możliwość szybkiego ściągnięcia szyny DIN. Tutaj wystarczyło odkręcić dwie śrubki mocujące plastikowe profile po obu stronach szyny.
Dzięki temu nawet po zamontowaniu pleców rozdzielnicy, masz możliwość swobodnego poukładania modułów i ich połączenia na stole, co zwykle jest wygodniejszym rozwiązaniem.

DSC_0352
A tak wygląda szyna DIN od spodu

Jak wejść przewodem do środka?

Tu żadnej filozofii nie ma. Myślę, że wystarczą dwa obrazki 🙂 .

DSC_0386   DSC_0387

Wystarczy podważyć śrubokrętem wybrany kawałek plastiku i wyłamać.

Montujemy element modułowy

Ustaliliśmy, że do montażu osprzętu czyli wyłączników nadprądowych, wyłączników różnicowo-prądowych, ochronników, przekaźników itd. służy szyna DIN.

DSC_0362    DSC_0361

Każdy moduł przeznaczony do tego typu mocowania posiada wyprofilowane wyżłobienie znajdujące się w tylnej części modułu, wraz z ruchomym zaczepem, który przytrzymuje moduł na listwie i jednocześnie umożliwia jego ściągnięcie z szyny DIN.

DSC_0371     DSC_0372

Sposób montażu elementu modułowego składa się z dwóch kroków:

  1. Należy zaczepić górną część modułu na szynie DIN pod kątem tak jak jest to pokazane na zdjęciu.
  2. Docisnąć kciukiem odstającą część modułu w kierunku szyny DIN do momentu, aż usłyszymy charakterystyczny „KLIK”.

Gotowe! Jeśli moduł „siedzi” dobrze to próba jego wyciągnięcia gołymi rękami skończy się fiaskiem (nie rzucam tutaj żadnego wyzwania 🙂 ).

DSC_0367 DSC_0369 DSC_0370

Do demontażu modułu będzie potrzebny śrubokręt płaski. Nie za duży, tak żeby zmieścił się w otwór zatrzasku. A więc:

  1. Śrubokręt wkładamy w jedyny dostępny otwór zatrzasku.
  2. Pociągamy solidnie, acz z uczuciem, w dół.
  3. Po odciągnięciu zatrzasku na odpowiednią odległość, możliwe jest wyciągnięcie modułu poprzez podważenie wyłącznika kciukiem.
    Większość modułów posiada zatrzask sprężynujący, który automatycznie powraca do bazowej pozycji, gdy przestaniemy go odchylać śrubokrętem. Inne zaś posiadają możliwość wysunięcia zatrzasku (rysunki powyżej), dzięki czemu nie trzeba przytrzymywać śrubokręta przy wyciąganiu modułu.

Operacje montażu i demontażu możesz zobaczyć na filmie:


Prowadzenie przewodów

Nawet w tak małej skrzynce rozdzielczej przewodów może być sporo. Wystarczy kilka wyłączników nadprądowych + różnicówka i już robi się mała „pajęczynka”. Jak się w tym wszystkim nie pogubić? Jak to poukładać, żeby za pół roku po otwarciu rozdzielnicy nie dostać zawału?

Od strony praktycznej pokażę to w artykule końcowym tej serii, gdy będę skrzynkę składał od A do Z. W tym rozdziale natomiast podam jedynie kilka zaleceń i omówię możliwości jakie posiada skrzynka:

  • Przewody prowadź pod kątem prostym. Oczywiście w miarę możliwości. Ale wszelkie zmiany kierunku wykonuj poprzez zwrot o 90 stopni jak w komórkach Nokii grając w węża (kto pamięta?). Zalecenie dotyczy tylko przewodów typu drut (z takich korzystamy w obwodach poza rozdzielnicą, które są sztywne, dzięki czemu da się je ułożyć tak, jak sobie tego życzymy. W rozdzielnicy natomiast częściej używa się przewodów typu linka. Dlaczego i czym to się różni opowiem w artykule poprzedzającym finalny montaż rozdzielnicy.
  • Nie krzyżuj przewodów, chyba że jest to konieczne. Jeśli przewody są wobec siebie prostopadłe, to nie ma siły, muszą się w pewnym punkcie przecinać. Jednak, gdy kilka przewodów prowadzisz równolegle, to prowadź je obok siebie. Jeżeli już muszą się nakładać ze względu na brak miejsca to warto zadbać o to, żeby przewody się nie przeplatały.
DSC_0389 DSC_0391
  • Wykorzystuj funkcjonalność skrzynki. Jeśli potrzebujesz przeprowadzić przewód z dolnej części skrzynki do górnej listwy zaciskowej, możesz to zrobić na dwa sposoby:
    • ominąć bokiem wszystkie moduły podpięte w skrzynce
    • wykorzystać szparę pomiędzy tylną ścianką skrzynki a szyną DIN. Zmieszczą się tam spokojnie przewody o przekroju 2.5mm2, a nawet 4mm2. Nie przeszkadza to w żaden sposób w montażu elementów modułowych.
  • Zaplanuj doprowadzenie przewodów do skrzynki. Przewodem z zewnątrz możesz dostać się do rozdzielnicy w dowolnym miejscu. Wystarczy wyłamać odpowiedni kawałek plastiku. Warto się jednak zatrzymać i zaplanować tak wprowadzenie przewodów, żeby wchodziły tylko z jednego obszaru skrzynki np. z dołu.

Zamykamy i zaślepiamy…

Po zamontowaniu i podłączeniu modułów nie pozostaje nic innego jak założenie frontu rozdzielnicy.

DSC_0384

Nic prostszego, wystarczy dopasować front do bazy skrzynki. Po zamontowaniu widoczna jest jedynie część modułu. W przypadku wyłączników jest to klawisz, w przypadku innych elementów mogą to być np. diody, potencjometry, sygnalizatory itp.

DSC_0381       DSC_0382

Na powyższym zdjęciu widać zamontowaną zaślepkę otworu na moduły. Element ten można dokupić osobno. Kosztuje kilka złotych, a po zakończeniu montażu warto przykryć niewypełniony obszar, raz żeby się nie kurzyło w skrzynce, a dwa wygląda to bardziej estetycznie niż dziura w rozdzielnicy.

DSC_0385

Na jakiej wysokości montować skrzynkę?

Tutaj nie ma reguły. Są jedynie zalecenia. A tak naprawdę wszystko zależy od lokalu i oczekiwań właściciela.
Jeśli jest to mieszkanie to zapewne skrzynka będzie umieszczona w przedpokoju np. nad drzwiami wejściowymi (popularne rozwiązanie).
Jeśli oczekiwany jest szybki dostęp do rozdzielnicy bez użycia drabiny, można ją zamontować niżej, ale wtedy warto wybrać skrzynkę z frontem metalowym (niewielka grubość części nadtynkowej dzięki czemu skrzynkę można w przyszłości przykryć np. obrazem).
Jeśli w domu są dzieci, w interesie wszystkich jest zamocowanie skrzynki jak najwyżej 🙂 .
Generalnie przy wyborze pozycji skrzynki trzeba wykazać się zdrowym rozsądkiem i to jest najważniejsza zasada.

Jedyne ograniczenie istnieje w przypadku montażu rozdzielnicy wraz z licznikiem energii. Zakład energetyczny może wymagać dostępu do licznika bez konieczności wchodzenia na drabinę.

Jak dobrać rozmiar skrzynki rozdzielczej?

Ograniczeniem krytycznym w doborze rozmiaru rozdzielnicy jest sumaryczna ilość miejsca jakie zajmą zamontowane tam moduły. W 99% nie warto się na tym rozmiarze zatrzymywać. Dlaczego?

  • Zawsze, ale to zawsze warto zostawić sobie zapas o szerokości przynajmniej kilku modułów na okoliczność przyszłej rozbudowy. Już nie mówię o instalowaniu dodatkowych obwodów, ponieważ to najczęściej wiąże się z grubszym remontem, ale zamontowanie osprzętu dodatkowego typu przekaźnik sterujący (artykuł), przekaźnik priorytetowy, sygnalizator faz, modułowy licznik energii itp. Wszystko to wymaga miejsca na szynie TS35.
  • Zainstalowanie wyłącznika różnicowo-prądowego wiąże się najczęściej z koniecznością zamontowania dodatkowej listwy do której będą wpinane przewody neutralne. Taką listwę również można zamontować na szynie DIN.
  • Im większa skrzynka tym więcej miejsca na właściwe ułożenie przewodów.

Podsumowanie

No proszę. Niby kawałek plastiku, a wyszedł z tego dość spory artykuł. 🙂
Jeśli czegoś nie napisałem w tym temacie lub nie zgłębiłem tematu na tyle na ile powinienem, proszę daj mi znać i spróbuję coś z tym fantem zrobić.

Pozdro!

Drukuj

Dodaj komentarz

16 komentarzy do "Skrzynka rozdzielcza – początek"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Wjkck
Użytkownik

Cześć, jako, że jestem tu nowy uznałem, że warto jest się przywitać 😉
Na wstępie zaznaczam, że moja znajomość elektryki jest bardzo mała, choć po obejrzeniu filmu na YT (tak tutaj dotarłem) myślę, że ogarnę bez problemowo zrobienie takowej skrzyneczki „pod siebie”.
Dom w którym chcę to montować ma zastosowane różne dziwne rozwiązania techniczne do, których doszło kilku „Mirków” po owocowym nektarze…
Stwierdziłem, że będę wymieniał instalację w całym domu, raz a dobrze.
Teraz mam kilka kłopotów jak np. brak prądu w piwnicy czy kilka gniazdek w, których zanika prąd… Po godzinie na stronce już chyba wiem gdzie tkwi przyczyna, więc uznaję stronkę za bardzo pomocną. Dziękuje 😉
Jeszcze małe pytanko co do skrzynki, jak podłączyć „siłę”? To się czymś/jakoś rozdziela w skrzynce czy muszę mieć dodatkowe dwie fazy na przyłączu od dostawcy prądu?
Jak mówiłem wielkiego pojęcia nie mam na ten temat, ale szybko się uczę 😉 Więc jakiś schemacik i kilka słów opisu czy może jakieś wideo z częścią praktyczną mile widziane 😉
Z góry dziękuje 😉

ryszard
Gość

Czy domowe rozdzielnice w budynkach z lat 80 tych, z układem sieciowym TNC posiadają osobną listwę dla przewodów PE i N?

Eryk
Gość

Następnie za pomocą zaprawy gipsowej lub dość popularnej ostatnio pianki wypoziomować skrzynkę tak, aby nie wystawała poza lico ściany i oczywiście była zamontowana równolegle do sufitu (podłogi).

No chyba jednak prostopadle, mały błąd się wdał 🙂

Tomasz
Gość

Witam.Wspaniały blog,wszystko jasne i czytelne i dla laika zrozumiałe.Miałbym prośbę,czy mógłby Pan opisać a może i pokazać jak wykonuje się instalację bez puszkową.Może jakieś schematy,zdjęcia,albo filmik.Może być i skomplikowane.Byłbym wdzięczny.Pozdrawiam.

Mariusz
Gość

Bardzo mi się podoba cały ten cykl o domowej rozdzielnicy 🙂 … czekam na więcej ale brakuje mi takiego wstepu co tak na prawdę powinno znaleźć się w „nowoczesnej” rozdzielnicy a dopiero później detaliczne opisywanie.
pozdrawiam

robert
Gość

Witaj,

świetne artykuły. Niezwykle profesjonalne, kompleksowe, zrozumiałe. Dziękuję bardzo za ten kawał wiedzy!

Pozdrawiam i zachęcam do opisywania kolejnych zagadnień 🙂
robert

Marcin
Gość

dzien dobry jak pan mogl opisac uklad silnika elektrycznego bo ja tego nie rozumie sa roizne kable i wogole nie wiem ktory do ktorego najlepiej jak pan to jak skrzynke opisywal to tak by pan mi to wytlumaczyl krok po kroku ten uklad silnika elektrycznego z gory dzieki 🙂

wpDiscuz