Na stronach tego bloga znajdziesz wiele porad związanych z domowymi instalacjami elektrycznymi. Jak podłączyć gniazdko, jak podłączyć wyłącznik tego lub innego typu (ba! Nawet cały kurs w tej tematyce powstał), jak działają zabezpieczenia w domowej rozdzielnicy (i jak je połączyć) itp.
Do tej pory jednak nie napisałem ani słowa o formalnych wymaganiach wykonywania ww. czynności. Zgadza się, wykonywanie prac elektroinstalacyjnych oraz przyznawanie uprawnień jest regulowane w kilku ustawach:

  • Prawo energetyczne (Dz.U. 1997 nr 54 poz. 348)
  • Prawo budowlane (Dz.U. 1994 nr 89 poz. 414)
  • Rozporządzenie (…) w sprawie szczegółowych zasad stwierdzania posiadania kwalifikacji przez osoby zajmujące się eksploatacją urządzeń, instalacji i sieci (Dz.U. 2003 nr 89 poz. 828)

W poniższym wpisie wytłumaczę jak wygląda podział „uprawnień” w odniesieniu do domowych instalacji elektrycznych. Odpowiem przede wszystkim na pytania:

  • Do czego są potrzebne uprawnienia?
  • Jaki jest podział uprawnień, na co zwracać uwagę i jak to się ma do budowy domu?

Chciałbym jednak zastrzec jedną rzecz. To jest tylko i wyłącznie moja interpretacja przepisów i zbiór moich doświadczeń. Nie traktuj więc tego artykułu jako wyroczni, a raczej jako punkt widzenia. Niestety w kwestii interpretacji przepisów w tej tematyce, doskonale sprawdza się powiedzenie: „Gdzie dwóch Polaków, tam trzy partie polityczne”.

Będzie trochę formalnie, ale jak zawsze postaram się napisać czytelnie. To co, zaczynamy?

Zacznijmy od…

…podstawowej kwestii konieczności posiadania uprawnień. Zajrzyjmy do Art. 54. 1 Prawa Energetycznego:

Osoby zajmujące się eksploatacją sieci oraz urządzeń i instalacji (…), obowiązane są posiadać kwalifikacje potwierdzone świadectwem wydanym przez komisje kwalifikacyjne.

Cóż to jest ta eksploatacja sieci, urządzeń i instalacji? Ja to rozumiem tak, że w przypadku instalacji elektrycznych jest to wszelka ingerencja w instalację poczynając od najbardziej trywialnych spraw typu przełożenie przewodu w puszce z jednego zacisku do drugiego.

Druga sprawa, bardziej językowa niż techniczna jest taka, że nie zostało użyte w tym miejscu słowo „uprawnienia” tylko świadectwo. Tak, elektryk „z uprawnieniami SEP” to taki, który posiada świadectwo wydane przez uprawnioną komisję i zaświadczające, że posiada odpowiednie kwalifikacje do wykonywania… określonych czynności związanych z elektryką. Świadectwo to elektryk powinien mieć zawsze ze sobą.

Chciałoby się w tym miejscu napisać, że jest jedno świadectwo określające, że jesteś lub nie jesteś elektrykiem i zamknąć temat, ale rzeczywistość jest bardziej skomplikowana.

Co masz na świadectwie?

Na tym świadectwie co prawda ocen nie ma, ale jest wyszczególnione do czego masz kwalifikacje (przynajmniej wg komisji) a do czego nie masz.
Jedna uwaga. W opisywaniu świadectw skupię się na tych, które mają cokolwiek wspólnego z domową elektryką.

Typ świadectwa

Świadectwo kwalifikacyjne G2 „E”

Mamy 3 typy oznaczone: G1, G2, G3. Opisując w telegraficznym skrócie.:

  • G1 dotyczy instalacji i sieci elektroenergetycznych zasilanych napięciem zarówno do 1000V jak i powyżej 1000V.
  • G2 dotyczy urządzeń ciepłowniczych powyżej mocy 50kW – generalnie uprawnienia przydatne w instalacjach przemysłowych
  • G3 dotyczy urządzeń związanych z przesyłem, przetwarzaniem i przechowywaniem gazu.

Przechodząc do rzeczy, człowiek wykonujący instalacje elektryczne w domu, mieszkaniu, elektryk przysłany przez spółdzielnię do sprawdzenia instalacji itp. powinien mieć świadectwo typu G1.

Świadectwo G1

Świadectwo to posiada 10 punktów określających zakres w których dana osoba posiada kwalifikacje. Jeśli nie posiada kwalifikacji, dany punkt wraz z opisem jest na świadectwie przekreślony. Nas, inwestorów zlecających wykonanie domowych instalacji elektrycznych lub elektryków chcących je wykonywać interesują głównie dwa z nich:

  • 2. Urządzenia, instalacje i sieci elektroenergetyczne o napięciu nie wyższym niż 1 kV.” – w końcu w domu mamy instalację elektryczną o napięciu poniżej 1000V (230V i 400V).
  • 10. Aparatura kontrolno-pomiarowa oraz urządzenia i instalacje automatycznej regulacji: sterowania i zabezpieczeń urządzeń i instalacji wymienionych w pkt. 1-9.” – jeśli elektryk miałby wykonywać jakiekolwiek pomiary elektryczne.

Pozostałe punkty dotyczą urządzeń prądotwórczych przyłączonych do krajowej sieci elektroenergetycznej, instalacji powyżej 1kV, urządzeń elektrotermicznych, oświetlenia ulicznego, sieci trakcyjnych i innych elementów, które nas w tym wypadku nie interesują.

Świadectwo G1 „E”- strona 2 i 3

Eksploatacja czy Dozór

Jest jeszcze jeden podział. Świadectwo może być z literką „E” lub „D”.

Osoba posiadająca świadectwo „E” (jak eksploatacja) może wykonywać prace w zakresie: obsługi, konserwacji, remontu, montażu i kontrolno-pomiarowym.
UWAGA! Każda z wymienionych tutaj czynności może być wykreślona na świadectwie np. gdy otrzymujesz świadectwo tylko w zakresie obsługi i konserwacji. Jeśli jednak żadna z tych czynności nie jest wykreślona to osoba posiadająca to świadectwo:

  • może prowadzić przewody i wykonywać prace elektroinstalacyjne,
  • może je podłączać do urządzeń, osprzętu (gniazd, włączników itp), elementów zabezpieczających w rozdzielnicy,
  • może naprawiać urządzenia, usuwać usterki, wymieniać gniazda, wyłączniki
  • może oceniać stan techniczny instalacji, wykonywać pomiary elektryczne

Osoba posiadająca świadectwo „D” (jak dozór) może nadzorować i organizować prace osób posiadających świadectwo „E”. Czyli powinna:

  • zezwolić na pracę podległym jej osobom i wydawać im polecenia
  • sprawdzić jakość wykonanych prac i zabezpieczenie stanowiska pracy po ich zakończeniu
  • podpisywać dokumenty (protokoły pomiarowe, oświadczenia o stanie instalacji elektrycznej).

Tak więc nawet jeśli osoba ze świadectwem „E” wykonała pomiary, to protokół pomiarowy może sporządzić i podpisać jedynie osoba ze świadectwem „D”. Tylko osoba ze świadectwem „D” może podpisać oświadczenie o stanie instalacji elektrycznej wymaganej m.in. dla zakładu energetycznego do zawarcia umowy o dostawę energii elektrycznej.

Podsumowując, na placu budowy powinna być przynajmniej jeden człowiek ze świadectwem kwalifikacyjnym „E” i jeden człowiek ze świadectwem kwalifikacyjnym „D”. W sumie może to być jedna i ta sama osoba (można mieć zarówno świadectwo kwalifikacyjne „E” i „D”).

Data przydatności świadectwa

Świadectwa kwalifikacyjne nie są wydawane bezterminowo. Trzeba raz na 5 lat odnowić świadectwo kwalifikacyjne poprzez przystąpienie do egzaminu. Co prawda prawo w tej kwestii całkiem niedawno uległo zmianie i nie każdego te egzaminy okresowe dotyczą, ale w praktyce dla osób wykonujących prace na rzecz konsumentów, mikro, małych i średnich przedsiębiorstw odnowienie świadectwa jest obowiązkowe.

Świadectwo G1 „E” – strona 1 i 4

Kto może zdobyć świadectwo kwalifikacyjne

Świadectwo kwalifikacyjne może zdobyć każdy. Nie potrzebna jest do tego żadna szkoła techniczna o określonym kierunku, ani doświadczenie. Wystarczy wypełnić wniosek, w którym zaznaczasz jakie kwalifikacje chcesz formalnie uzyskać, dostarczyć do komisji kwalifikacyjnej, uiścić opłatę, przyjść na egzamin, odpowiedzieć na pytania egzaminatora i zdać.
Poza tym jest od groma firm które organizują kursy najczęściej jedno lub kilkudniowe, zakończone egzaminem i uzyskaniem świadectwa.

Sorry, że tak lakonicznie opisałem temat egzaminu. Komisji kwalifikacyjnych na terenie Polski jest obecnie 370 (źródło) i do tego niezależne firmy organizujące kursy przygotowawcze. Nie sądzę, żeby każda organizacja podchodziła do sprawy tak samo. Także do wyboru do koloru. 😉
A informacje o tym co warto wiedzieć na egzaminie to temat na zupełnie inny artykuł (pewnie niejeden).

Uprawnienia budowlane

Czy to już wszystko? Czy elektryk posiadający świadectwo kwalifikacyjne G1 „E” oraz G1 „D” w zakresie opisanym w punkcie 2. i 10. jest kompletną jednostką mogącą załatwić wszelkie sprawy elektryczne na budowie Twojego domu?

No niezupełnie. Są jeszcze uprawnienia budowlane (UB) w specjalności instalacyjnej w zakresie sieci, instalacji i urządzeń elektrycznych i elektroenergetycznych.

Osoba posiadająca uprawnienia budowlane w tej specjalności może:

  • Wykonać i zatwierdzić projekt instalacji elektrycznej, który będzie potem zrealizowany na budowie przez osoby posiadające świadectwa kwalifikacyjne G1.
  • Prowadzić prace budowlane w zakresie swojej specjalności – innymi słowy może być kierownikiem budowy.
  • Zatwierdzać wykonanie prac zgodnie z projektem w zakresie swojej specjalności.

Czyli droga jest taka:

  • Projektant instalacji elektrycznej posiadający uprawnienia budowlane w tym zakresie, wykonuje projekt i przekazuje go wykonawcy.
  • Wykonawca posiadający świadectwa kwalifikacyjne realizuje zadanie zgodnie z projektem lub
  • dokonuje pewnych zmian (zmiana oczekiwań klienta / inny model urządzeń dostarczony na obiekt itp.) w porozumieniu z projektantem, który po zakończeniu pracy elektryka wprowadza tzw. powykonawcze poprawki w dokumentacji projektowej.
  • Po zakończeniu prac przez wykonawców, kierownik budowy (posiadający UB) stwierdza wykonanie instalacji zgodnie z projektem.

I załatwione.

Komu Uprawnienia Budowlane?

Tutaj dopiero jest jazda.

Po pierwsze trzeba uzyskać odpowiednie wykształcenie (szkoła wyższa).
Po drugie trzeba nabyć praktyki na budowie i w zakresie projektowania (min. 2 lata całość).
Po trzecie trzeba zdać egzamin.

Nie ma lekko. 🙂

Podsumowanie

W powyższym wpisie – tak naprawdę w telegraficznym skrócie – opisałem kilka rodzajów świadectw kwalifikacyjnych/uprawnień jakie są istotne podczas wykonywania „domowych” prac elektroinstalacyjnych.

Teraz, gdy zawita do Ciebie elektryk będziesz mógł go wylegitymować, żeby zobaczyć do czego formalnie ma ten człowiek kwalifikacje.

Jeśli po lekturze nasuwa Ci się pytanie „Czy potrzebuję świadectwa kwalifikacyjnego do wymiany gniazdka elektrycznego?” to formalnie rzecz ujmując odpowiedź brzmi: TAK, potrzebujesz.

Inna sprawa to życie. Mówiąc szczerze wyszedł tutaj trochę idealistyczny obraz z cyklu: „Co by było, gdyby wszystko było tak jak przewidział ustawodawca” 😉 .
Nie chciałem na razie wchodzić w rzeczywistą sytuację, ponieważ… zrobię to następnym razem.

Następnym razem opiszę jak to wygląda w praktyce, jakie są problemy z tym systemem i zastanowię się, co by było gdyby… w każdym razie będzie ostro. Już wkrótce!

print

Dodaj komentarz

15 komentarzy do "By być elektrykiem… formalnie"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Maras
Gość

z UB było jeszcze tak, że wykształcenie determinowało zakres w jakim można projektować / kierować. Dziś (chyba) jest to wycofane. O ile uprawnienia E rzeczywiście są do przeskoczenia bez większego wysiłku, D również jest do obskoczenia, o tyle UB to już nie przelewki. Tam wiedza to nie wszystko, szczęście w losowaniu pytań również jest istotne i niejednokrotnie decydujące o wyniku. Ale nie może/ nie powinno być inaczej. To już poważne funkcje budowlane.

Dawid
Gość

Czyli jeśli chce wymienić u siebie rozdzielnie elektryczna np wymienić stare zabezpieczenia tzw „korki”na nowe „es-y” to wystarczy świadectwo kwalifikacji SEP G1 E czy potrzebne są uprawnieni budowlane?

Łukasz
Gość

Na tych kursach przygotowawczych do egzaminów są jakieś zajęcia praktyczne czy tylko teoria?

mareczek
Gość

W większości przypadków tylko teoria. Niestety w niektórych przypadkach sam „egzamin” to również teoria – główne pytanie na egzaminie: „jak oznaczamy fazy?” albo „jakie są kolory przewodów w instalacji 1-faz i co oznaczają?”… Najczęściej są to egzaminy pracowników z dużych firm, którzy do pracy muszą mieć papier. Znałej takiego jednego, uprawnienia E, ale instalacji el. nie ruszał, bo „się prądu bał”. Może chociaż tyle szczęścia w nieszczęściu…

pako
Użytkownik

W Polce jak w lesie. U nas zawsze w każdym systemie znajdzie się multum błędów. Czyli chcąc pracować w firmie jako elektryk mogę zdać egzaminy w ciągu kilku dni? Kilka dni nauki, egzamin i mam G1 E?

Qermit
Gość

Nie wiem na ile to prawda, ale był chyba taki okres, w którym można było zdobyć uprawnienia bezterminowo.

slayer74
Gość

Zawsze mnie nurtuje czemu elektryk a nawet palacz centralnego musi co piec lat odnawiać „uprawnienia” a lekarz lub prawnik po zrobieniu specjalizacji nie podlega żadnej cyklicznej kontroli???

Jarosław
Gość

Bo elektryk czy palacz to zawody ludzi z „plebsu”, którzy nie są nawykli do czytania o zmianach w przepisach, czy wprowadzanych nowinkach techn. w ich branżach. W przeciwieństwie do zawodów ” inteligenckich”. Tak uznał ustawodawca, z resztą sam uważający się za elitę 🙂

Zbyszko
Gość

Tez tak uważam. Lekarz czy prawnik jak coś spię. ….y to nic się nie stanie, a elektryk jak coś spie. …li to może kogoś prąd popieścić.

Dawid
Gość

Człowieku Ty pomyślisz zanim coś napiszesz? Mam nadzieje, ze Twój komentarz to sarkazm i ironia na wysokim poziomie. Jeżeli uważasz, że jeżeli lekarz coś spieprzy to nic się nie dzieje to idź i powiedz to pierwszemu lepszemu na SORze..

slayer74
Gość

Pewnie sarkazm kolegi Zbyszko ale ja znam przykłady z życia rodziny i znajomych gdzie po poważnych błędach lekarskich nikt nie beknął najwyżej zmienił pracę na szpital w większym mieście aby być bardziej anonimowym

wpDiscuz