Ty pytasz, ja odpowiadam – sesja nr 2

Czym jest sesja pytań i odpowiedzi nie muszę chyba tłumaczyć. Tym niemniej jeśli nie miałeś okazji przeczytać poprzedniego wpisu i chcesz wiedzieć skąd to się wzięło, to serdecznie zapraszam: sesja 1. 🙂 Do roboty! 1. „Po zapoznaniu się z tematem wyłącznika róznicowoprądowego, wykonałem w swoim mieszkaniu test działania takowego wyłącznika. (…) Instalacja ma około 7 lat – 3 fazy. Test niestety wypadł negatywnie – zero reakcji. Chciałbym zapytać co w owej sytuacji powinienem zrobić?”

Zapalamy światło gdy nas nie ma w domu cz.2

Witaj drogi czytelniku w drugiej i zarazem ostatniej odsłonie sagi o programatorze czasowym TSGE2. W poprzedniej części zaprezentowałem funkcjonalność tego programatora na biurku. Napisałem też do czego zamierzam go użyć w rzeczywistym rozwiązaniu. W skrócie chodzi o zrobienie najtańszego (wg mojej wiedzy) i prostego w działaniu straszaka na złodziei, który będzie automatycznie włączał i wyłączał światło o określonych, zaprogramowanych wcześniej porach. Do dzieła! Uzupełnienie! 16.07.2016 został dodany artykuł poszerzający zagadnienie programatora. Przedstawiam tam zagadnienia połączenia programatora z czujnikiem zmierzchu. Jeśli przestudiujesz poniższy materiał, zapraszam do ostatniego artykułu z cyklu tutaj.

Zapalamy światło gdy nas nie ma w domu cz.1

Dzisiaj opowiem wam o jednym ze sposób wykonania tzw. straszaka na złodziei poprzez automatyczne załączanie / wyłączanie w ściśle określonych godzinach i dniach wybranych lamp, gdy akurat nikogo nie ma w mieszkaniu. Artykuł podzieliłem na dwie części. W pierwszej opiszę w jaki sposób planuję wykonać instalację i przetestuję ją na biurku. W drugiej natomiast zaprezentuję wdrożenie tego rozwiązania w mieszkaniu.