Nie samym WiFi człowiek żyje… pora na testy

Z cyklu „Nie samym WiFi człowiek żyje”, dotarliśmy oto do ostatniego artykułu. W przeciwieństwie do części pierwszej i części drugiej cyklu, samej elektroinstalacji nie będzie tutaj zbyt wiele, natomiast będzie diagnostyka, dużo diagnostyki. Mianowicie, w obroty wezmę dwa testery kabli sieciowych.
Teoretycznie używanie tego typu urządzeń nie jest konieczne. Do sprawdzenia przewodu ethernetowego wystarczy switch / router po jednej stronie i komputer po drugiej. Jeśli podepniesz i będzie działać to super!
No, przynajmniej częściowo. Ale co wtedy, jak połączenie nie będzie prawidłowo funkcjonować? Prędkość będzie zbyt niska, zrywa połączenie lub w ogóle go nie nawiązuje. Co jeśli za jakiś czas przesiądziesz się na prędkość powyżej 100Mbit/s i okaże się, że zupy z tego nie będzie 😉 . Gdzie leży przyczyna? Kabel? Komputer? Switch?
Nierzadko okazuje się, że problem leży w kablu sieciowym, a najczęściej w sposobie zaciśnięcia jego końcówek. Najtańsze urządzenia do ich diagnostyki sygnalizują poprawność lub niepoprawność połączenia ethernetowego przy użyciu kilku diod. Natomiast droższe, z wyświetlaczami, potrafią szybko i precyzyjnie zidentyfikować źródło usterki.

Czytaj dalej