Z cyklu „Nie samym WiFi człowiek żyje”, dotarliśmy oto do ostatniego artykułu. W przeciwieństwie do części pierwszej i części drugiej cyklu, samej elektroinstalacji nie będzie tutaj zbyt wiele, natomiast będzie diagnostyka, dużo diagnostyki. Mianowicie, w obroty wezmę dwa testery kabli sieciowych.
Teoretycznie używanie tego typu urządzeń nie jest konieczne. Do sprawdzenia przewodu ethernetowego wystarczy switch / router po jednej stronie i komputer po drugiej. Jeśli podepniesz i będzie działać to super!
No, przynajmniej częściowo. Ale co wtedy, jak połączenie nie będzie prawidłowo funkcjonować? Prędkość będzie zbyt niska, zrywa połączenie lub w ogóle go nie nawiązuje. Co jeśli za jakiś czas przesiądziesz się na prędkość powyżej 100Mbit/s i okaże się, że zupy z tego nie będzie 😉 . Gdzie leży przyczyna? Kabel? Komputer? Switch?
Nierzadko okazuje się, że problem leży w kablu sieciowym, a najczęściej w sposobie zaciśnięcia jego końcówek. Najtańsze urządzenia do ich diagnostyki sygnalizują poprawność lub niepoprawność połączenia ethernetowego przy użyciu kilku diod. Natomiast droższe, z wyświetlaczami, potrafią szybko i precyzyjnie zidentyfikować źródło usterki.

Jaki plan?


DSC_0026

Plan na ten artykuł jest następujący:

  1. Opiszę w kilku słowach oba testery ethernetu:
    • Jaka jest ich budowa i zasada działania?
    • Jakie posiadają możliwości?
  2. Wykonam serię testów na kablach ethernetowych:
    • Test poprawnie zaciśniętego kabla
    • Test „uszkodzonego” kabla sieciowego, w tym:
      • niepoprawnie zaciśnięta końcówka
      • źle skrosowany kabel
      • zwarcie dwóch żył
      • ucięty kabel (w całości)
      • część żył przewodu zerwana
    • Test długości kabla sieciowego
  3. Podsumuję całość i pójdę spać 🙂

Odpudełkowanie (unboxing)

Jak już wspomniałem pod lupę wezmę dwa testery kabli ethernetowych. Pierwszy z nich to ekonomiczna wersja, natomiast za drugi trzeba już sporo zapłacić. Co otrzymujemy w zamian w jednym jak i drugim przypadku? Czy warto wydawać pieniądze nie tylko na droższą wersję urządzenia, ale także na tańszą? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w poniższych wersach.

Noname

DSC_0018

Pierwszy z nich to wersja budżetowa testera. Na obudowie nie jest podany, ani symbol, ani producent urządzenia, także w artykule będę posługiwał się tajemniczo brzmiącą nazwą: „Noname” 🙂 .

Tester składa się z części głównej, którą podpina się po jednej stronie zaciśniętego przewodu oraz z części mobilnej (adapter) podpinanej na drugim końcu. Tester posiada szereg diod w obu elementach, dzięki którym można określić status testowanego połączenia kablowego.

Oprócz tego w elemencie głównym znajdziemy włącznik i pokrętło do regulowania prędkości wykonywania testu. Oprócz kabla ethernetowego (końcówka RJ-45) można nim przetestować kabel telefoniczny (RJ-11) na podobnych zasadach, ale szczerze powiedziawszy nie jest to dla nas w tej chwili istotne.

SC8108

DSC_0024

Drugi tester kabli sieciowych o symbolu SC8108 jest bardziej zaawansowany technologicznie.

Tester posiada również część główną z wejściem RJ-45 (Main) i adapter podpinany po drugiej stronie przewodu. Ponadto element główny posiada wejście Loopback, które służy do podpięcia drugiego końca przewodu i jest on używany jeśli w jednej lokalizacji mamy dostęp do obu końcówek.

Najważniejsza informacja jest taka, że narzędzie posiada wyświetlacz. Tekstowy! Oprócz tego 4 przyciski do załączania i obsługi menu testera.

Adapter mobilny nie posiada za to żadnych diod. Natomiast posiada głośniczek, który sygnalizuje różne zdarzenia.
Pełną funkcjonalność urządzenia poznasz w poniższych testach.

Czas przystąpić do działania…

Tyle teorii. Pora na akcję! Każdy test będzie przeprowadzony z użyciem obu narzędzi i będzie się składał z:

  • Krótkiego omówienia co będę testował i dlaczego
  • Samego testu w postaci zdjęć i/lub filmu
  • Wniosków

Kabel OK, poprawnie zaciśnięte końcówki

Pierwszy test na rozgrzewkę. Pokażę tutaj jak zachowuje się urządzenie, gdy wszystko jest OK. Warto wiedzieć jakiego wyniku oczekiwać 🙂 .

Noname

Gdy wszystko jest ok, diody od 1 do 8 zarówno w panelu głównym jak i w adapterze zaświecają się i gasną w kolejności rosnącej. Dioda G zaświeci się tylko wtedy, gdy zostanie podpięta końcówka z metalową obudową, a przewód będzie ekranowany (żyły przewodu otoczone dodatkową „folią” chroniącą przed zakłóceniami).

SC8108

Tutaj otrzymujemy raport. Na górze jest informacja, że kabel przeszedł test (PASS). W kolejnych wierszach przedstawione są szczegóły tego testu. Wyświetlone jest 8 pinów po stronie panelu głównego (M) i 8 pinów po stronie adaptera (R) i status połączenia każdego z tych pinów. Podstawowa zasada jest taka, że jeżeli w raporcie nie ma żadnej literki „X” i obie numeracje wyświetlone są w kolejności rosnącej od 1 do 8 tzn. że wszystko jest OK.

Nie wszystkie żyły zaciśnięte prawidłowo

Ten test obrazuje sytuację, gdy końcówka została:

  • zaciśnięta zbyt słabo
  • zaciśnięta z odpowiednią siłą, ale zaciskarka nie jest pierwszej jakości lub jest mocno zużyta co poskutkowało tym, że nożyki nacinające żyły w końcówce „uciekły w bok” tj. nie nacięły odpowiednio izolacji żyły przewodu.

SC8108


Tutaj źle zaciśnięte żyły są pokazane w postaci „X” zamiast numeru danej żyły.
Tester stara się też określić po której stronie jest błąd. Jeśli po stronie panelu głównego to „X” pojawia się w linijce wyświetlacza oznaczonej „M”, a jeżeli od strony adaptera to w linijce oznaczonej „R”. Podsumowanie testu na wyświetlaczu sygnalizowane jest napisem „FAIL”.
Jedna uwaga. Wykrywanie w której końcówce coś poszło nie tak, nie działa dobrze przy bardzo krótkich kablach (poniżej 1m).

Noname

Sprawa jest prosta, jeśli nie ma żadnego sygnału z adaptera, gdy sygnał zostanie wysłany na daną żyłę przewodu (tutaj żyła nr 4), to dioda tej żyły się nie zaświeci i kropka.

logo_ceneo

Produkty używane w artykule – znajdź najlepszą cenę!

Pokręcona kolejność żył

Ta sytuacja się często zdarza, gdy nie wykonamy ogranoleptycznych oględzin czy żyły są w poprawnej kolejności po włożeniu ich do końcówki, ale jeszcze przed zaciśnięciem. Bywa nierzadko tak, że przewody przed włożeniem do końcówki ułożone są w poprawnej kolejności, ale w jakiś niewytłumaczalny sposób (chochliki?!) przy wkładaniu dwie żyły zamieniają się miejscami.

Noname

Na panelu głównym standard jak dla końcówek poprawnie zaciśniętych. Diody zaświecają się w kolejności od 1 do 8. Natomiast w adapterze widać usterkę. Żyły, które zostały zamienione zaburzają kolejność wyświetlanych diod. Tutaj zamienione zostały żyły 4 i 5, co poskutkowało tym, że w adaptrze najpierw wyświetli się dioda z nr 5, a następnie dioda z nr 4.

SC8108

W podsumowaniu oprócz komunikatu „FAIL” otrzymamy w wierszu „R” (adaptera) niepoprawną kolejność cyfr 1-8. Dodatkowo jak na dłoni będziemy widzieć, która żyła jest połączona z którą.

W omawianym przypadku oba testery tak naprawdę nie pokażą w której końcówce jest faktyczny problem. Urządzenia zakładają, że końcówka podpięta do panelu głównego ma właściwą kolejność i w odniesieniu do tej kolejności sprawdzają kolejność żył w końcówce do której podpięty jest adapter.

Uwaga zwarcie!

O taki przypadek jest trudno. Bardzo trudno. Przynajmniej tak mi mówi moje doświadczenie. Mam tutaj na myśli bezpośrednie połączenie dwóch różnych żył przewodu (zwarcie). Jest taka szansa, gdy metalowy wkręt wkręcimy bezpośrednio w kabel, może wtedy się „uda”? Zostawiając już same przyczyny, pozwoliłem sobie zewrzeć żyły 4 i 5 ręcznie, pośrodku przewodu i zobaczyć co się stanie.

Noname

W panelu głównym otrzymamy informację, że wszystkie żyły zostały poprawnie odpytane (tj. sygnał sprawdzający wysłany z urządzenia, „wrócił do niego”). Na adapterze jednak jest widoczna mistyfikacja: diody 4 i 5 nie zaświecają się, a to oznacza, że na tych żyłach jest jakiś problem. My już wiemy, że jest to zwarcie 🙂 .

SC8108

Tester z wyświetlaczem w takim przypadku się nie patyczkuje. Od razu informuje, że jest zwarcie pomiędzy którymi żyłami i na tym kończy test.

Ciachnięty kabel…

Podczas wykonywania wylewki majster przyłożył łopatą w kabel ethernetowy, no i nie ma fizycznego połączenia pomiędzy obiema końcówkami przewodów. Jaki będzie rezultat diagnostyki?

Noname

NULL. Ani jedna dioda z cyfrą się nie zaświeciła. Oprócz jednej, nieopisanej, która sygnalizuje, że coś się dzieje, ale nie ma żadnego wyniku. Żadnej odpowiedzi z adaptera.

SC8108

Tutaj tester po prostu stwierdzi, że adapter nie został znaleziony. Ale można się dowiedzieć więcej, dzięki pomiarowi długości kabla (opis poniżej). Podpinając główny panel najpierw z jednej strony, a następnie z drugiej, poprzez pomiar długości jesteśmy w stanie określić miejsce, w którym kabel jest przerwany.

Część żył przewodu zerwana

Zgodnie z prawem Murph’ego: „jeśli jest szansa na to, że stanie się coś złego, to na pewno to się stanie” w udało nam się trafić na kabel sieciowy w ścianie i przewiercić go w taki sposób, że zostały uszkodzone dwie żyły.

Noname

Ten tester zachowa się w taki sam sposób jak w przypadku nieprawidłowo zaciśniętej złączki. Diody tych żył, które są uszkodzone, nie zaświecą się na żadnym z modułów testera.

SC8108

Tester z wyświetlaczem stara się zlokalizować, gdzie w przybliżeniu znajduje się usterka. Czy po stronie złączki Master czy po stronie adaptera czy może gdzieś pośrodku. Nice!

Długość kabla ethernetowego

Tester SC8108 posiada możliwość zmierzenia długości kabla sieciowego bez względu na to czy adapter jest po drugiej stronie podpięty adapter czy też nie. Jest to przydatne np. do sprawdzenia jak daleko od końcówki ucięty został kabel i szybszego zlokalizowania usterki.

Nie ma się co oszukiwać, pomiar nie jest super dokładny. Ale można założyć, że granica dokładności wynosi ok. 1m. Poza tym narzędzie można skalibrować przy użyciu przewodu o znanej długości.

Przykład pomiaru kabla w mieszkaniu

Na koniec jeszcze jeden test, który został wykonany na kablu poprowadzonym w podłodze mieszkania, od gniazdka ethernetowego do nazwijmy to „puszki zbiorczej”.

Noname


SC8108

 

logo_ceneo

Produkty używane w artykule – znajdź najlepszą cenę!

Podsumowanie

Dzięki obu narzędziom jesteśmy w stanie wyciągnąć coś więcej oprócz tego, że przewód jest OK lub NIE OK.

Noname (dostępny na Allegro pod różnymi nazwami i w różnych opakowaniach) można kupić w cenie kilkunastu złotych. Jest on przydatny głównie na etapie budowy lub grubszego remontu, gdy w pobliżu nie ma prądu elektrycznego lub urządzeń, dzięki którym można sprawdzić kabel sieciowy. Szybko i bezboleśnie określimy czy obie końcówki zostały zaciśnięta w sposób poprawny i czy ew. usterka nam w czymkolwiek przeszkadza (dla przypomnienia do prędkości 100Mbit/s wykorzystywane są tylko 4 z 8 żył kabla ethernetowego). Nie powie nam jednak w której RJ-ce jest błąd, ani nie określi odległości, która dzieli nas od usterki.

Tester SC8108 jest dużo bardziej zaawansowany, zarówno w prezentacji wyników testu, jak i możliwości precyzyjnego (w miarę) określenia źródła problemu. No i wszystko byłoby fajnie… ale na miłość boską 200 zł?! Masakra.
Oczywiście w pracy elektroinstalatora ten wydatek się zwróci, natomiast dla domowego okazjonalnego użytku – raz na remont generalny – jest to wątpliwa inwestycja (chyba, że chcesz się pochwalić szwagrowi 🙂 ).

print

Dodaj komentarz

3 komentarzy do "Nie samym WiFi człowiek żyje… pora na testy"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
janusz
Gość

Zamówiłem u chińczyka na wiadomym portalu za 20$ z darmową przesyłką, a ostatnio widziałem że chodzą i po 15$. Tester działa poprawnie dla kabli ethernet, niestety nie podaje długości kabla telefonicznego, a na tym mi bardziej zależało, no i w instrukcji pisze, że jak podłączy się do kabla wpiętego np. do switcha to się może zepsuć – mam nadzieję że tylko tester a nie switch 😉

Robert
Gość

Witam
Bardzo dobry artykuł. Mam pytanie odnośnie łączenia kabla internetowego gdy go przypadkowo przetniemy. Co w tedy robimy ?

Daniel
Gość

Można zacisnąć dwie końcówki RJ45 w miejscu przecięcia i połączyć je za pomocą tzw. beczki. Nie polecam lutowania lub skręcania. Czynności takie mogą zwiększyć wartość BER w transmisji co przyczyni się do „gubienia” pakietów.

wpDiscuz