Dzień dobry!

Nie będę owijał w bawełnę i przejdę od razu do rzeczy. W tym oto artykule omówię od ogółu do szczegółu całą procedurę podpięcia wyłącznika światła w mieszkaniu wraz z podpięciem lampy. Użyłem szumnie wyrażenia „procedura”, natomiast wymiana / podłączenie wyłącznika to w rzeczywistości prosta czynność, która wymaga jedynie:

  • podstawowej wiedzy o elektryczności i nt. funkcjonowania wyłącznika
  • próbnika napięcia, który będzie jednocześnie pełnił funkcję płaskiego śrubokręta
  • śrubokręta krzyżowego
  • małej poziomicy (opcja, ale bardzo przydatna)

Artykuł jest podzielony na dwa etapy:

  1. Teoria czyli jak na schematach wygląda podłączenie wyłącznika światła wraz z lampą.
  2. Drugim etapem jest praktyka. Wezmę w dłoń narzędzia i niczym rycerz w lśniącej zbroi uratuję piękną lampę przed wiecznym zgaszeniem.

A na końcu artykułu czeka na Ciebie niespodzianka 🙂

Jeśli jesteś świeży/a w tematyce związanej z elektrycznością, niektóre pojęcia używane w tym artykule mogą być dla Ciebie nieznane. W celu uzupełnienia wiedzy, zajrzyj do Akademii Elektryka.

Wiedza to potęga

Mógłbym od razu zaprezentować sposób podłączenia i montażu wyłącznika na przykładzie, podobnie jak to zrobiłem w przypadku wymiany gniazdka elektrycznego, lecz doszedłem do wniosku, że nie jest to właściwa ścieżka. Właściwa droga składa się z dwóch elementów:

  • 80% myślenia czyli odpowiadamy sobie na pytania co właściwie chcemy zrobić i w jaki sposób to wykonać
  • 20%  pracy fizycznej 🙂

Byłoby idealnie gdyby tak zawsze było… Ale chwileczkę! To nie jest artykuł o filozofii i podejściu do wykonywania zadań, prawda? Zgadza się, lecz i tak nie zamierzam odpuścić i odpowiem najpierw na pytanie…

Co i w jaki sposób chcemy zrobić?

Chcemy podpiąć wyłącznik światła, prawda? A jak to wygląda na schemacie?

Schemat1

To najprostszy schemat z możliwych. Aby standardowa lampa zasilana napięciem 230V zaświeciła, potrzebne jest podpięcie dwóch przewodów: fazowego (L) i neutralnego (N).
Gdy obwód elektryczny nie jest przerwany, a na przewodzie fazowym znajduje się potencjał elektryczny, przez żarówkę przepływa prąd czyli żarówka zaświeci. Wyłącznik światła ma za zadanie rozwierać lub zamykać obwód elektryczny, aby zgasić lub zaświecić żarówkę. Dodatkowo, do zacisku ochronnego w lampie podpinamy przewód ochronny w celu wyrównania potencjałów obudowy lampy z potencjałem ziemi. Jest to zabezpieczenie przed porażeniem np. w przypadku dotknięcia obudowy uszkodzonej lampy.
Więcej o podstawach elektryczności znajdziesz w artykule Słów kilka o… elektryczności cz. 1.

A może by tak schemat, który jest bliższy rzeczywistości?

Proszę bardzo. Animowany! 🙂

Co się tu dzieje? W sumie niewiele więcej co na poprzednim schemacie. Do puszki elektrycznej doprowadzony jest 3-żyłowy przewód zasilający:

  • żyła brązowa – przewód fazowy
  • żyła niebieska – przewód neutralny
  • żyła żółto-zielona – przewód ochronny (więcej o kolorach przewodów piszę tutaj)

Od puszki elektrycznej do lampy poprowadzony jest kolejny przewód. Jak już ustaliliśmy, wyłącznik światła ma za zadanie przerwać obwód tylko w jednym miejscu i tym miejscem, a w zasadzie elementem jest przewód fazowy. Przewody neutralne łączę ze sobą przy użyciu złączek elektrycznych (artykuł o złączkach) w puszce poza wyłącznikiem. Podobnie postępuję z przewodami ochronnymi.

Uwaga!
Jeśli pomylisz przewody i zamiast przewodu fazowego, do wyłącznika podepniesz przewód neutralny (a przewody fazowe zepniesz na złączce elektrycznej) to z punktu funkcjonalnego wyłącznika wszystko będzie w najlepszym porządku – będzie zapalał lub gasił żarówkę. Powstanie jednak problem, że pomimo zgaszonej żarówki, do lampy non-stop będzie doprowadzony potencjał elektryczny. Stwarza to dodatkowe ryzyko porażenia, jeśli będziemy chcieli wymienić lampę przy wyłączonym oświetleniu i tylko teoretycznym braku napięcia na przewodach przy lampie.
Inna sprawa, że przy jakichkolwiek pracach instalacyjnych powinniśmy wyłączyć napięcie w domowej rozdzielnicy (wykręcić bezpiecznik lub przerwać obwód za pomocą wyłączników tam się znajdujących).

Przewód fazowy zasilający podpinam natomiast po jednej stronie wyłącznika, a przewód fazowy który jest poprowadzony do lampy, po drugiej stronie wyłącznika. I ot cała filozofia.

Zaczynamy?

Nie nie nie. Już za chwilkę 🙂 . Do powyższego schematu w omawianym przykładzie dojdą jeszcze dwa elementy, które być może w przypadku Twojego wyłącznika nie będą występować, lecz warto o nich wspomnieć, aby nie być zaskoczonym.

Te elementy to:

  • 3 żyłowy przewód zasilający poprowadzony do kolejnego wyłącznika.
  • Czwarta żyła (koloru czarnego) w przewodzie pomiędzy puszką, a lampą.

Jeśli chodzi o dodatkowy przewód zasilający to sprawa jest prosta, przewód neutralny i ochronny podpinamy do istniejących złączek. A przewód fazowy wpinamy do wyłącznika światła po stronie doprowadzonego do puszki przewodu zasilającego.

Czwarta, niepodpięta nigdzie żyła przewodu może być przydatna w przyszłości np. gdy zajdzie potrzeba zamontowania podwójnego wyłącznika i lampy z większą ilością żarówek w celu selektywnego załączania światła.

Pokaż pan ten wyłącznik wreszcie…

DSC_0025
Do dyspozycji mam klasyczny wyłącznik pojedynczy podtynkowy firmy Viko w kolorze antracytowym (ciemno-szarym 🙂 ).

Niewiele tu mogę dodać, dlatego obrócę go, żeby zerknąć co się dzieje z tyłu wyłącznika:

DSC_0027     DSC_0029

Znajduje się tutaj dość sporo otworów, jednak nas będą interesowały tylko 4 znajdujące się w obrębie czerwonego prostokąta. Są to odpowiedniki zacisków 1 i 2 znajdujących się na schematach powyżej. Pozostałe otwory w wyłączniku pojedynczym nie spełniają żadnej funkcji. Dodatkowo w górnej i dolnej części znajdują się plastikowe szare elementy. Naciśnięcie (rysunek po prawej) takiego w przypadku, gdy w otworze znajduje się przewód, spowoduje możliwość jego wysunięcia bez używania nadmiernej siły.

DSC_0030    DSC_0032

Wracając do czoła wyłącznika, po zdjęciu klawisza (normalnie palcami, schodzi lekko), naszym oczom okazuje się widok gumowego elementu (rysunek po lewej), który służy do zamocowania klawisza i ramki wyłącznika. Nie jest on potrzebny podczas montażu, dlatego lekko podważając go przy użyciu płaskiego śrubokrętu, dokonujemy demontażu i w efekcie otrzymujemy „nagi” wyłącznik.


Montujemy wyłącznik

Absolutnie pierwsza rzecz, którą zawsze trzeba wykonać przed pracami elektroinstalacyjnymi. Wyłączamy napięcie w domowej rozdzielnicy.Tu nie ma drogi na skróty!
DSC_0024DSC_0022Podchodzę do puszki i co widzę. Zgodnie ze schematem 3 rozszyte (zdjęta zewnętrzna izolacja) przewody:

  • dolny 3-żyłowy przewód – zasilający
  • górny 4-żyłowy przewód – połączenie z lampą
  • przewód 3-żyłowy po prawej – zasilanie do kolejnego wyłącznika.

Gdy będziesz montować lub wymieniać wyłącznik u siebie, możesz mieć trochę inny układ przewodów:

  • Możesz nie mieć 3-żyłowego przewodu do zasilenia kolejnej puszki
  • Twoja instalacja może być dwuprzewodowa (bez przewodu ochronnego)
  • W puszce mogą znajdować się tylko dwie żyły (jeśli tak, to oznacza, że przewody neutralne i ochronne połączone są w innym miejscu np. w puszce znajdującej się pod sufitem, a to co widzisz to [na 99%] dwa przewody fazowe).

Dla pewności przy użyciu próbnika napięcia (artykuł o próbniku) sprawdzam, czy nie ma potencjału na żyłach przewodu zasilającego.

Dodatkowo, zgodnie z tym co pisałem wcześniej, czarna żyła nie będzie w tej chwili potrzebna, dlatego schowałem ją wewnątrz puszki.

DSC_1085Kolejny krok to ściągnięcie izolacji z końcówek przewodów. Wykonuję tą operację przy użyciu ściągacza izolacji. Jeśli takiego nie posiadasz, wystarczy nóż monterski i trochę samozaparcia 🙂 .
DSC_1087Po ściągnięciu izolacji  łączę przewody neutralne za pomocą złączki elektrycznej (artykuł).
DSC_1089W czterożyłowym przewodzie prowadzącym do lampy nie było żyły w kolorze niebieskim. Jako przewód neutralny posłuży mi zatem żyła w kolorze szarym.

 Żeby nie było w przyszłości nieporozumień, dobrą praktyką jest owinięcie końcówki przewodu o niewłaściwym kolorze niebieską taśmą izolacyjną.

DSC_1090 W podobny sposób łączę ze sobą przewody ochronne.
Złączone przewody neutralne i ochronne chowam wewnątrz puszki podtynkowej. Pozostały mi trzy przewody fazowe, które należy podpiąć do wyłącznika.
DSC_1096Po jednej stronie wyłącznika do otworów wsuwam przewód fazowy zasilający montowany wyłącznik i przewód fazowy zasilający inny wyłącznik. Dzięki czemu potencjał elektryczny będzie przekazywany non stop do innego wyłącznika bez względu na pozycję montowanego wyłącznika.
DSC_1098Po drugiej stronie wyłącznika wsuwam przewód fazowy, który prowadzi do lampy.
DSC_1104Wykonuję montaż wyłącznika. Póki co, dokręcam lekko, aby mieć możliwość wypoziomowania wyłącznika.Szczegółowy instruktaż montażu elementu podtynkowego w puszce elektrycznej zamieściłem w artykule o wymianie gniazdka elektrycznego.
DSC_1101Przy użyciu poziomicy sprawdzam czy wyłącznik zamontowany jest równolegle do podłoża. W przypadku niedokładności, poprawiam pozycję wyłącznika przekręcając go (z wyczuciem) w lewo lub w prawo.

Gdy wszystko ok, dokręcam wkręty i śrubki mocujące wyłącznik w puszce.

DSC_1106Teraz wystarczy zamontować gumę przytrzymującą klawisz. UWAGA! W zależności od producenta, sposób montażu klawisza i podłączenia przewodów może być odmienny.
DSC_1107 A na gumowy element nakładamy klawisz.Pominąłem tutaj etap montażu ramki wyłącznika. Powód jest prosty, ramki w chwili wykonywania zdjęć jeszcze nie dotarły na miejsce montażu.

Nie ma jednak problemu, w kolejnym artykule opisującym inny typ wyłącznika, montaż ramki zostanie umieszczony.

Podpinamy lampę (żarówkę)

DSC_1108DSC_0056Standardowa lampa z jedną żarówką. Zdjęcie wykonane od strony przylegającej bezpośrednio do sufitu. Lampa posiada zamontowaną złączkę elektryczną do której należy wpiąć:

  • przewód fazowy (L) – tutaj brązowy
  • przewód ochronny (PE) – żółto-zielony
  • przewód neutralny (N) – niebieski

Do działania żarówki wystarczy podpiąć przewody L i N, ale podpięcie przewodu ochronnego jest bardzo ważne pod względem bezpieczeństwa i należy o tym pamiętać.
Jeśli posiadasz instalację dwuprzewodową, przewód neutralny łączysz z zaciskiem ochronnym, a zacisk ochronny przy użyciu krótkiego przewodu łączysz z zaciskiem neutralnym. W ten sposób zachowana jest ochrona przed pojawieniem się niebezpiecznego napięcia na obudowie lampy (przynajmniej w pewnym stopniu).

Z sufitu wychodzi drugi koniec 4-żyłowego przewodu do którego podepnę lampę, a w zasadzie…

DSC_0007 …żarówkę w gnieździe. Wykonanie dokumentacji fotograficznej z podłączenia wyżej opisanej lampy okazało się wyjątkowo niepraktyczne, stąd decyzja o montażu gniazda żarówki. Jeśli zajdzie taka potrzeba, postaram się fotoinstruktaż z podpięcia lampy mimo wszystko przeprowadzić.
DSC_0008Żarówka jest podpięta. Zauważ, że zamontowane gniazdo żarówki nie posiada metalowej obudowy, zatem podpięcie przewodu ochronnego tutaj nie jest wymagane (nawet nie ma elementu do którego można byłoby go podpiąć).
DSC_0016Dobra, podajemy napięcie na wyłącznik.
DSC_0009Zmieniając pozycję klawisza wyłącznika zapalamy żarówkę i możemy udać się na zasłużony odpoczynek 🙂 .

Niespodzianka… czyli pora na seans filmowy

W ramach utrwalenia wiedzy, zapraszam do obejrzenia filmu z całego procesu montażu wyłącznika.

Podsumowanie

Właśnie zdałem sobie sprawę z ciekawego nadużycia jakiego popełniłem w tym artykule. Od początku piszę o wyłączniku światła, jednak wyłącznik ten może służyć do załączania urządzeń, gniazdek lub innych podzespołów elektrycznych. Inna rzecz, że najczęściej przy użyciu tego typu wyłączników zapalamy światło.

I pamiętaj! Jeśli podczas wymiany wyłącznika z jakiegoś powodu doszedłeś do wniosku, że przewody w puszce nijak się mają do tego co zaprezentowałem i masz problem z ustaleniem co i jak, napisz do mnie (postaram się pomóc) lub… wezwij elektryka, niech tą instalację wykona. A Ty będziesz miał okazję się nauczyć.


Drukuj

Dodaj komentarz

82 komentarzy do "Jak podpiąć wyłącznik światła (pojedynczy)?"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Kasia
Gość

Bardzo przydatna instrukcja. W moim przypadku pod jednym względem. Pierwszy raz spotkałam się z montowaniem kabli na przyciski. Do tej pory zawsze przykręcałam ;). I kiedy dziś chciałam zdemontować włącznik ( kilkuletni ), to tak „bez użycia siły” z przyciskami nie poszło ;). Pewnie długoletnie nieużywanie miało tu wpływ, za to Twoja instrukcja zapobiegła frustracji i rwaniu na siłę ;). Jest sukces :).

Lukasz
Gość

Witam , pytanko szybkie mam wylacznik podwojny ale jeden jest zwykly na pstryczek drugi dimmer/ czyli ten ktory sciamnia zarowki , ten pierwszy juz podlaczylem do oswietlenia wszystko dziala , teraz podlaczylem kolejne oswietlenie , myslisz zeby tylko zmostkowac dimmer z pstryczkiem i reszte przewodow z lampy podpiac do zasilania czy walic nowy przewod do wylacznika? Dzieki za info

zibi
Gość

super sprawa, w końcu zakumalem a jestem w temacie dosyć tępy dzięki za dobra robotę. widziałem kilka innych poradników z których nic nie zrozumiałem..

Marysia
Gość

Bardzo jasno opisane, super 🙂
Mam takie pytanie. Włącznik podłączony przez elektryka, lampa dzisiaj przez nas-i nie działa. W miejscu na lustro będzTymie drugi wlacznik- teraz są tam 3kable, w tym 2polaczone ze sobą i są na nich napisy ZAS, a na 3cim LAMP. Czy coś trzeba z tamtymi kablami zrobić, żeby górne światło działało? Dodam, że pozostałe światła były przez męża montowane i wszystko działa.

Stefan
Gość

Witam. Zastanawiam się nad zamontowaniem włącznika kablowego na przedłużaczu (3 żyły). Czy w tym przypadku procedura jest taka sama?

Emilia
Gość

A co w przypadku wyłącznika z podświetleniem, konkretnie takiego: http://albaelektro.eu/mobile/pl/p/Legrand-CELIANE-Lacznik-uniwersalny-z-podswietleniem-LED-Bialy/2511 Jak można go podłączyć, żeby świecił?

slayer74
Gość

Wygląda na standardowy wyłącznik więc podłącza go się na tej samej zasadzie jak w artykule. Podświetlenie klawisza neonowe może powodować migotanie żarówki LED i świetlówki energooszczędnej np. gdy światło jest wyłączone co jakiś czas np. co 1 minutę jest lekki błysk żarówki. Nie wiem czy podświetlenie LED może powodować ten sam skutek uboczny.

Półżartem półserio – jak nie podłączać żyrandola – fragment kultowego serialu z PRLu
https://www.youtube.com/watch?v=6YzkegHjllg

Emilia
Gość

Jest podłączone w taki sposób jak na zdjęciu i jednak nie świeci: http://postimg.org/image/c9z72mxeh/9f708396/

Emilia
Gość

Mówiąc, że nie świeci mialam na myśli brak podświetlenia wyłącznika. Sam wyłącznik działa prawidłowo – światło zapala i wyłącza się. 🙂

Marzena
Gość

A ja mam taki problem do rozwiązania. Włącznik, pojedynczy, znalazł się w wyniku przemeblowania za szafą. Co zrobić, żeby bez kucia (blok PRL-owski) przenieść włącznik np. na bok szafy, która dochodzi teraz prawie do samej ramy drzwi? Będę wdzięczna za podpowiedź.

slayer74
Gość

1. Żarówki sieciowe np. z żarnikem wolframowym RIP 😉 nie mają polaryzacji, jest to obojętne jak podłączysz kable. Jednak stara dobra szkoła mówi (uczy) aby kabel „fazowy” (brązowy lub czarny) podłączać do dolnego styku żarówki, a neutralny do styku gwintowanego.
2. W starych instalacjach do lat 80-tych XX wieku może mieć miejsce sytuacja, że wyłącznik rozłącza N a nie fazę która jest ciągle obecna na oprawcę i spróbujmy wtedy np. wkręcić pękniętą żarówkę bez izolowanych szczypiec 😉

Edek
Gość

Mam problem – we wlaczniku sa podpiete 2 przewody – czarny i niebieski. Bez wzgledu na polozenie klawisza (wlacznika) probnik daje odczyt na obu przewodach (świeci). Co moze byc przyczynã?

slayer74
Użytkownik

Czy próba włączenia światła powoduje zwarcie i zadziałanie bezpieczników? Instalacja nowa czy stara? W starych instalacjach do lat 80tych często wyłącznik świata wyłączał przewód PEN „zero” a nie fazę i na żarówce dalej jest faza wtedy na wyjściu wyłącznika świeci neonówka (bardzo niebezpieczna sytuacja grożąca porażeniem prądem przy próbie wymiany np. pękniętej żarówki). Próbnik „neonówka” może oszukiwać i świecić tam gdzie nie ma fazy. Musiałbyś sprawdzić w ten sposób jaki podałem w swoim poście albo miernikiem lub podłączając jakiś odbiornik 230v np. lampkę stołową.
http://elektrykadlakazdego.pl/probnik-napiecia-czyli-podstawowe-narzedzie-elektryka/#comment-853

Maciek
Gość

Witam Proszę o radę na jednej ze ścian gdzie chce zamontować kinkiet wychodzi 5 kabli, dwa brazowe dwa niebieskie i jeden zoltozielony. Kinkiet ma 3 kable czarny niebieski i zoltozielony. W kontakcie po zdjęciu obudowy widzę od dołu po lewej dwa brazowe obok siebie a po prawej żółtozielony zaś niebieski zaizoliwany-niepodlaczony. Moje pytanie to jak podłączyć kinkiet prawidłowo. Dziękuję za pomoc

slayer74
Użytkownik

Za mało danych bo np: dwa brązowe i dwa niebieskie to zasilanie kinkietu w tym miejscu i wyjście zasilania na następny kinkiet ale dlaczego jest tylko jeden żółtozielony (ochronny a nie też dwa) wychodzi z puszki i czemu jest on we włączniku odizolowany jakby był przeznaczony do podłączenia do włącznika jak żyła robocza, na którym przewodzie jest faza gdzie N „zero”, zasilnie następnego kinkietu tylko za pomocą dwóch przewodów brązowy i niebieski często jest wymagany żółtozielony ochronny jako uziemienie metalowej obudowy, przydały by się zdjęcia itp. itd. Lepiej wezwać elektryka.

arek
Gość

Drogi Panie.
Mój problem jest następujący i prawdopodobnie zgoła inny, niż przedstawione przez Pana przykłady. A mianowicie chciałbym Pana prosić o pomoc w jego rozwiązaniu, jestem oczywiście w jakimś stopniu ignorantem w tych kwestiach . Wpadłem ostatnio na pomysł, aby przerobić w przedpokoju jedno źródło prądu, jakie miałem w postaci standardowego gniazdka na: dwa gniazdka i łącznik dwugrupowy (dwuklawiszowy), celem odcinania lub włączania zasilania do dwóch prostych punktów świetlnych (każdy oddzielnie usytuowany). A więc do puszki, w której będzie włącznik doprowadziłem zasilanie (trzy przewody) i z tejże puszki poprowadziłem 2 razy po trzy przewody na te wyżej wspomniane punkty świetlne. I teraz pytanie. Czy mogę te wszystkie 9 przewodów podłączyć do tego łącznika dwugrupowego (zakupiłem taki: http://ospel.pl/pl/produkt/lp-2r-m-00.html ), nie stosując wariantu przedstawionego przez Pana w artykule „jak podpiąć włącznik światła…?”, a mianowicie mostkując złaczkami przewody N i PE. Pytam, czy tak można, gdyż w puszce mam już troszkę „sajgon” z innymi złaczkami i po prostu nie ma tam już miejsca na inne złączki. Proszę o pomoc lub radę i z góry dziękuję. 🙂

Ernest
Gość

Puszce ! Nie puszcze :D!

Piotrek
Gość

Witam serdecznie!Mam problem z połączeniem lampy w suficie.Znalazłem zielony przewód gdzie jest prąd oraz czarny gdzie jest też prąd.Jest jeczec czerwony gdzie nie ma prądu.W gniazdku są zieolny obok jego czarny i czarny z drugiej strony.Podłączyłem dwa przewody z prądem do lampy.Skutek taki że lampa pali się cały czas.Gdzie jest błąd?

Piotras
Gość

Witam,

Świetnie wszystko wytłumaczone – gratulacje.

Pytanie od laika – skąd mogę sobie w przyszłości wziąć fazę w puszce dla czarnej żyły?
Mogę podpiąć złączkę 3 torową (tam gdzie są teraz podpięte niebieskie żyły w puszce) i tam zakończyć czarną żyłę? Sorry jeśli to bez sensu…

Pozdrawiam

Konrad
Gość

Witam serdecznie!
Co może być przyczyną tego że po zamontowaniu żyrandola i przewodu z gwintem E27 żarowka non stop swieci, a włącznik/wyłącznik nie reaguje i jej nie gasi. Dodam ze włącznik jest sprawdzony i jest sprawny.

Monika
Gość

A ja kobieta laik w kwestii elektryki kupiłam włącznik metalowy z koniecznością podłączenia uziemienia. W puszce mam identyczne kable jak w instruktażu – 3 brązowe, 3 niebieskie, 3 żółto zielone i 1 czarny… I ktore tunpodlaczyc do mojego włącznika??? Pomocy 🙁

slayer74
Gość

comment image

Schemat wyłącznika pojedynczego z puszką łączeniową pod sufitem. Jest to najczęstsze rozwiązanie w starych instalacjach wykonywanych mniej więcej do końca XX wieku. Oprócz zasilania światła na innych torach złączki 4-5 ścieżek jest też łączenie gniazd.

staszek
Gość

bardzo dobre wytłumaczenie…jak podłączyć włącznik pojedynczy
oo nawet użyłeś kostek „wago”. bardzo dobre wykonanie ja tylko chciałem sobie przypomnieć jak to podłączyć. dzieki

slayer74
Gość

Kostki Wago zostały użyte ponieważ jest to 2w1 – w puszka od wyłącznika i również puszka łączeniowa obwód czyli wyjście na źródło światła, zasilanie i wyłącznik. Dawniej (mniej więcej do końca XX wieku) było to rozdzielone osobno puszka z wyłącznikiem (dwa przewody) i wyżej pod sufitem puszka łączeniowa

Filip
Gość

Witam.

Doświadczenie z elektryką mam bardzo małe ze względu na to, że nigdy nie musiałem wykonywać żadnych prac z nią związanych. Próbuję obecnie naprawić włącznik światła w mieszkaniu, gdyż nie działa. Po zdjęciu wyłącznika widzę wystające 3 przewody takiego samego koloru i w jednym jest napięcie. Nadmienię, że elektryk który kiedyś przyszedł naprawiać coś związanego z siecią mówił, że w mieszkaniu jest ona wykonana bardzo pokrętnie i niestandardowo. Z owym włącznikiem były już problemy od dawna. Przy pierwszym razie wymieniłem włącznik na nowy i światło się paliło. Często jednak żarówka ciemniała (tak jakby następowały spadki napięcia) i znowu jaśniała, czemu towarzyszyło takie charakterystyczne bzyczenie. Po kilku miesiącach użytkowania żarówki znowu nie dało się włączyć używając włącznika (były jakieś bzyczenia i na chwilę żarówka się zapalała, ale szybko gasła). Po raz kolejny próbowałem samej wymiany włącznika, ale tym razem nie uzyskałem żadnego efektu. Chciałbym sprawdzić czy problem leży rzeczywiście w włączniku. Czy jeżeli zetknąłem po kolei końcówkami przewód pod napięciem z dwoma pozostałymi przewodami i żarówka ani razu się nie zapaliła to oznacza to, że problem jest z napięciem w przewodach czy też z przewodnictwem ?

Pozdrawiam serdecznie

slayer74
Użytkownik

W przypadku podpinania dwóch przewodów pod wejście np. zasilanie wyłącznika i zasilanie na drugi obwód to muszą to być przewody o tej samej średnicy np. 1.5mm kw. a nie np. 1.5 i 2.5 mm kw. ponieważ ten o mniejszej średnicy będzie luźny i może powodować iskrzenie, grzanie się styku. Pisałem o tym już przy okazji artykułu Radka o złączkach. Przykładem jest wyłącznik w ramce z kilkoma gniazdkami np. w kuchni: oświetlenie na górze szafek 1.5mm np. taśma led lub halogen i gniazdka nad blatem 2.5mm. Rozwiązanie to wpięcie dwóch przewodów do kostki Wago lub skręcenie w złączce ze śrubkami i mostek na wyłącznik

slayer74
Gość

Czy w przypadku wyłączników światła ważne jest podłączenie w ten sposób aby na styku stałym była podłączona faza zasilająca a na styku ruchomym zasilanie/ wyjście na lampę? Styk stały – wejście zasilania jest różnie oznaczane np.: literą P, L, czerwonym kolorem
ps. Fachowcy od wykończeniówki co „trochę też znają się na prądzie” mówią na fazę zasilającą włącznik: prąd stały 🙂

Łukasz
Gość

Mam pytanie 🙂 Czy do wyłącznika światła nie powinien być również podpięty przewód ochronny?

Arek
Gość

Witam.Pański blog jest naprawdę przejrzysty(zrozumiały)dla takiego laika jak Ja.
Bardzo mi pomógł w zrozumieniu instalacji ,do nowego przełącznika(wyłącznika)
Moje pytanie jest następujące czy przewód neutralny musi być podłączony do tej samej rozety(puszki) czy mogę wykorzystać do tego neutralny w kontakcie(gniazdku)?
Muszę dodać też, że nie wiem gdzie jest puszka ponieważ nie mam planu instalacji.

Moriarty
Gość

Nie łapie :V
Znaczy równie dobrze przewód szary mógłbym wykorzystać jako fazowy, a czarno na przykład jako neutralny, eliminując brązowy.
Przewód fazowy i ochronny jest, również czarny na wszelki wypadek gdyby był przydatny jest, to czemu nie dali tam niebieskiego tylko szary, do podłączenia?

Mariusz
Gość

Witam, Również moje gratulacje za pomysł na bloga. Właśnie przymierzam się do założenia samodzielnie instalacji w domu, i nigdzie nie mogłem znaleźć tak przejrzystego opisu instalacji. A tutaj u Pana, krok po kroku co i jak. Oczywiść montaż tablicy rozdzielczej zostawię już fachowcowi, ale rozciągnięcie kabli, montaż puszek biorę na swoje barki. Dzięki Panu będzie to o wiele prostsze.
Pozdrawiam

Kristof
Gość

Gdzie podłączyć uziemienie ? Bo oświetlenie w łazience ma tylko dwa wejścia na brązowy i niebieski ! A włącznik jest na dwa włączniki. Są dwa punkty świetlne na suficie i nad lustrem.

Karol
Gość

Witam, ostatnio elektryk podpinał dodatkowe oświetlenie w salonie. Od tego czasu co 2 tygodnie przepalają się żarówki w lampie. Podejrzewam, że powodem tego jest podłączenie drugiej lampy do włącznika pierwszej zamiast do puszki. Czy moje przypuszczenia są słuszne?

Tatiana
Gość

Witam. pisze tutaj tak apropo włączników. W chwili obecnej mam właczniki , gniazdka w domu , które po jakimś czasie ( mimo iż maz gdzies je dokręcał ) „poluzowały” sie ,ze tak powiem, odstaja od ściany .Albo odskakują po wyłączeniu kabla z kontaktu, mimo iż ten kontakt przytrzymuje. Prosze mi powiedziec czy te gniazdka po prostu trzeba wymienić?jaką firmę by mi pan polecił ? czytałam rózne opinie i słyszałam ,ze ospel ma gniazdka i włączniki dobrej jakości. Dodam jeszcze ,ze mam małe dzieci ( jedno 3 latka , drugie 1,5), Więc jest ich wszędzie pełno . I takie odstające gniazdka po prostu nie są bezpieczne dla nich .Dla mnie i dla męża również. Czekam na odpowiedz pana. Pozdrawiam

lukasz
Gość

Witam serdecznie pytanie z mojej strony jest nastepujace

Z puszki wychodza 3 przewody lampa, zasilanie i kolejny przewod na inny wlacznik. Czy jest roznica pomiedzy jednobiegunowym na dwubiegunowy lacznikiem zeby puscic napiecie do nastepnego lacznika

Michał
Gość

Witam,
Blog jest super i można tu znaleźć naprawdę przydatne informacje. Chciałem zapytać kiedy pojawi się wpis dotyczący podpinania podwójnego wyłącznika światła 🙂

Przemek
Gość

Witam,

mam jeszcze dodatkowe pytanie? Co muszę zrobić aby odwrócić sposób włączania światła w założonym przełączniku? Chodzi mi o to że w obecnym przełączniku mam włączanie światła gdy przestawię włącznik z pozycji dolnej do góry. Chciałbym aby zapalanie światła odbywało się przy włączeniu przełącznika z góry na dół (a wyłączanie odwrotnie). Czy należy tylko przełożyć przewody odwrotnie?

Pozdrawiam i z góry dzięki za odpowiedź!

Grzesiek
Gość

Witam,
w pierwszym swoim poście chciałbym pogratulować bloga, jest naprawdę ciekawy.

Jako elektryk z kilkuletnim stażem, od siebie chciałem dodać, że podczas sprawdzania próbnikiem napięcia na przewodach przed podłączeniem, należy koniecznie sprawdzić wszystkie kolory, nie tylko domniemany fazowy. Szczególnie gdy to nie my wykonywaliśmy instalację. Może tak być, że w danej puszce ktoś inny przewidział kolejny wyłącznik schodowy, nastąpiła pomyłka itp.
Zresztą, zawsze trzeba sprawdzać wszystkie kolory, a już szczególnie w starych instalacjach gdzie najpewniej sam twórca nie wiedział do końca, co robi 🙂

Pozdrawiam serdecznie.

wpDiscuz