Temat ten nawiązuje i poszerza informacje zawarte w artykule o pojedynczym wyłączniku, w którym zaprezentowałem w formie foto i wideo, jak go – od A do Z – podpiąć i zamontować (artykuł).

Podłączenie podwójnego wyłącznika światła (świecznikowego) do lampy, od pojedynczej wersji różni się jedynie kilkoma drobnymi niuansami. Najwidoczniej są one na tyle istotne, że od czasu do czasu dostaję zapytanie, jak się dobrać do podwójnego wyłącznika światła.
Postanowiłem zebrać kilka tych kwestii w całość i opisać „z czym to się je”.
W artykule startuję od pewnego pułapu, jeśli chcesz znać podstawy, wiedzieć w jaki sposób zamontować wyłącznik w puszce i generalnie poznać genezę funkcjonowania wyłącznika światła, odsyłam do wspomnianego artykułu (tutaj).

A teraz…

…schemat

Zacznijmy od tego, że mamy lampę, która posiada dwie żarówki i chcemy, żeby każda z tych żarówek była załączana osobnym przyciskiem.

Zerknijmy na schemat obok:

Schemat_1Lampa
  • Do wyłącznika podpinamy jedynie przewody fazowe, a dokładniej:
    • Przewód fazowy zasilający
    • Przewód fazowy, który zasila pierwszą żarówkę
    • Przewód fazowy, który zasila drugą żarówkę
  • Przewody neutralne i ochronne spinamy razem wewnątrz puszki za pomocą złączek elektrycznych (artykuł), poza wyłącznikiem.
  • Do poprawnego funkcjonowania układu, potrzebujemy 4-żyłowego przewodu biegnącego od puszki do lampy.
    Jeśli instalacja elektryczna jest dwużyłowa (przewód ochronny nie istnieje, układ TN-C, patrz artykuł), wystarczą trzy przewody. W takim jednak przypadku, przewód neutralny podpinamy do zacisku ochronnego w lampie, a ten mostkujemy za pomocą krótkiego przewodu z zaciskiem neutralnym.
  • Działa to tak, że naciskając klawisz znajdujący się po lewej stronie, potencjał elektryczny z przewodu zasilającego podłączonego do zacisku nr 1, jest przekazany na zacisk nr 2 i stamtąd do żarówki górnej.
  • Naciskając natomiast klawisz po prawej, potencjał z zacisku nr 1, przekazywany jest na zacisk nr 3 i stamtąd do żarówki dolnej.
  • Załączając dowolny klawisz zamykamy obwód elektryczny, ponieważ od jednej strony dostarczamy potencjał, a od drugiej strony żarówki podpięty jest na stałe przewód neutralny.

Pora na niezawodną animację:

Schemat_1lampa

Pamiętaj, aby wszelkie prace elektroinstalacyjne wykonywać przy WYŁĄCZONYM napięciu elektrycznym. Zanim przystąpisz do prac upewnij się, że napięcie jest wyłączone np. przy użyciu próbnika napięciowego o którym piszę tutaj.
Wykręć bezpieczniki / wyłączniki nadprądowe jeśli masz jakiekolwiek podejrzenie, że przewody nad którymi chcesz pracować są pod napięciem!
Nie zastosowanie się do powyższego zalecenia może skutkować porażeniem prądem elektrycznym.

Trochę praktyki

Rozwiążmy temat za pomocą serii pytań i odpowiedzi.

Co jeśli lampa ma więcej żarówek?

Nic szczególnego się nie dzieje, układ pozostaje ten sam. Wewnątrz lampy żarówki są podzielone na dwie grupy, a dla użytkownika wyprowadzony jest po jednym zacisku na każdą grupę żarówek. Dla przykładu, w lampie posiadającej 5 żarówek napotkamy 4 zaciski na kostce elektrycznej:

  • Do dwóch z nich od strony lampy będą doprowadzone brązowe przewody (lub czarne), ew. oznaczone będą symbolem L. Do jednego podpinamy przewód podpięty do zacisku nr 2 wyłącznika, a do drugiego, przewód podpięty do zacisku nr 3.
  • Kolejny zacisk będzie połączony od strony lampy za pomocą przewodu niebieskiego i/lub będzie miał oznaczenie N. Do niego podpinamy przewód neutralny.
  • Do ostatniego zacisku – połączonego z obudową lampy – podpinamy przewód ochronny. Zacisk ten może być umiejscowiony osobno, bezpośrednio na obudowie lampy lub może go nie być jeśli obudowa lampy jest wykonana z materiału nieprzewodzącego np. z plastiku.

W efekcie jednym klawiszem zapalimy 2 żarówki, drugim 3 żarówki, a naciskając oba uzyskamy moc świetlną płynącą z 5 żarówek.

Jak to wygląda od strony wyłącznika?

DSC_1651

W przypadku powyższego wyłącznika posiadamy 4 pary zacisków. No nie do końca. Para otworów znajdująca się w prawym górnym rogu to atrapa. Ok, a więc 3 pary:

  • Do jednego z dwóch znajdujących się w lewym górnym rogu otworów, wsuwamy zasilający przewód fazowy.
  • Do pary zacisków w lewym dolnym rogu podpinamy jeden z przewodów fazowych poprowadzonych do lampy.
  • Do pary zacisków w prawym dolnym rogu podpinamy drugi z przewodów fazowych poprowadzonych do lampy.

Skąd wiadomo, który zacisk jest który?

Jest to zawsze w jakiś sposób zasygnalizowane na obudowie wyłącznika.

DSC_1651a DSC_1651b

Tutaj jest to oznaczone za pomocą strzałek wyżłobionych przy zaciskach. Na obrazku po lewej widać strzałkę skierowaną do wnętrza wyłącznika (lewy górny róg), co symbolizuje wprowadzenie potencjału czyli przewód zasilający.
Na obrazku po prawej (lewy dolny róg wyłącznika), strzałka wskazuje kierunek poza wyłącznikiem, czyli odpływ z wyłącznika i zasilenie lampy.

W różnych wyłącznikach może być to zobrazowane w inny sposób. Jeśli masz problemy z rozróżnieniem, który zacisk jest który, zrób fotkę i wrzuć do komentarza, albo wyślij na maila. Szybko rozgryziemy temat.

Ach, jeszcze kwestia atrapy zacisków. Poznasz ją po tym, że wewnątrz otworów nie znajdują się żadne mocowania. Włożenie przewodu w ten otwór zakończy się zatem jego natychmiastowym wypadnięciem.

Ale ja chcę sterować dwoma lampami

No i git. Potrzeby są różne. Przykładowo będzie to wyglądać w taki sposób.

Schemat_2Lampy

Zamieniamy jeden przewód 4-żyłowy na dwa przewody min. 3-żyłowe (również mogą być 4-żyłowe na okoliczność przyszłych modernizacji, ale w tej chwili będą wykorzystywane tylko 3 z nich).

Co do symulacji działania, mamy podobną sytuację.

Schemat_2lampy

Wyłącznik podwójny po angielsku

W Polsce takie rozwiązanie jest bardzo rzadko spotykane, natomiast w Wielkiej Brytanii podwójne wyłączniki często posiadają 4 zaciski (lub 4 pary). Wygląda to tak jakby podwójny wyłącznik składał się z dwóch niezależnych wyłączników pojedynczych.

Schemat_2Lampy_Eng

Umożliwia to podpięcie każdej z lamp do innego źródła zasilania, natomiast najczęściej i tak wykonuje się mostek między zasilającymi zaciskami nr 1 i 2.

It’s over

Mam nadzieję, że po tym artykule (i wspomagającym opisującym pojedynczy wyłącznik światła) podłączenie podwójnego wyłącznika będzie dla Ciebie tak proste jak trafienie jedynki w totka. 🙂



Drukuj

Dodaj komentarz

48 komentarzy do "Jak ugryźć podwójny wyłącznik światła?"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Łukasz
Gość

A może ktoś ma gotowe rozwiązanie następującego problemu:

W puszce jest wyłącznik świecznikowy, z którego do lampy idzie kabel 4-żyłowy, tak jak zapisano w świętych księgach. Zazwyczaj jest tak, że jeden klawisz zapala mniejsze światło, drugi większe, a oba w wyniku dają sumę, która przez człowieka często postrzegana jest jako niewiele większa od samego drugiego klawisza. Zatem różnica między kombinacją 01 i 11 jest niewielka a niekiedy niezauważalna (zwłaszcza jeżeli mniejsze światło jest naprawdę małe). W uproszczeniu 01 i 11 działają tak samo. Zatem może wykorzystać te dwa klawisze lepiej i sterować nimi trzy obwody oświetlenia: mały, duży i bardzo-bardzo jasny. I tutaj rysuje się pytanie: jak połączyć to wszystko, aby kombinacja 10 włączała małe światło, 01 małe + duże, a 11 włączała wszystkie trzy naraz? Czy to się da zrobić bez mikrosterownika i trzech przekaźników?

Zdaję sobie sprawę, że kwestię można od ręki załatwić potrójnym świecznikowym i poświęceniem przewodu ochronnego na obsługę trzeciego obwodu. Sęk w tym, że do serii włączników, które są tutaj używane nie produkuje się potrójnych świecznikowych, poza tym, jak autor bloga zaznaczył, rezygnacja z przewodu ochronnego jest niezalecana i niezgodna z przepisami.

Dan
Gość

Sądzę, że do tego wpisu i komentarzy warto byłoby dodać opcję łącznika podwójnego z podświetleniem, gdyż wiele serii łączników ma taką opcję a po drugie wprowadza w małe zakłopotanie nowicjuszy a gdy do tego dodamy oświetlenie LED to pojawi się kolejny problem.

1. Mając łącznik podwójny z podświetleniem w łączniku jakby nie było styki są zwarte i podświetlenie łącznika świeci, gdy lampy mamy wyłączone na przewodach fazowych przy lampie jest „mały prąd”.
2. Gdy mamy w lampie „żarówki LEDowe” możeby zaobserwować po wyłączeniu oświetlenia, że lekko LEDy żarzą. Dzieje się dlatego, że łącznik ma podświetlenie i na przewodach fazowych jest mały prąd. Aby pozbyć się żarzenia trzeba zastosować kondensator.

Jurek
Gość

Witam, mam pytanie, chcę połączyć 2 włączniki światłą w 1, podwójny? W 1 włączniku mam 1 przewód niebieski i 1 brązowy, w 2-gim, mam 2 brązowy, ten „od góry wchodzący” oznaczony czarną taśmą. Jak toto połączyć??

Pawel
Gość

Niestety przy żarówkach jest transformator. Czy można je rozdzielić wykorzystując tylko ten 1 transformator, czy konieczne są 2 ?

Pawel
Gość

Hej, a czy da sie połączyć 2 żarówki tak aby świeciły osobno ( podwójny wyłącznik), jeśli od wyłącznika wychodzą tylko 3 przewody L, N i uziemienie?

Pawel
Gość

Super, bardzo dziekuje

Krzysztof
Gość

Poprawnie łącząc, nie ma takiej możliwości.

Przemek
Gość

A ja mam inny problem. Będę kładł od podstaw całą nową instalację w starej kamienicy. Nie jestem wykwalifikowanym elektrykiem a samoukiem. W związku z tym przeprowadzam próbne podłączenia „na sucho”.
Odnośnie problemu.
Przy podłączeniu żyrandola (nowy) do wyłącznika świecznikowego BEZ podświetlenia (nowy) cały czas płynie prąd. Podłączenie prawidłowe, a mianowicie faza do wejścia w wyłączniku, dwie fazy wyjściowe z wyłącznika do żyrandola, zero bezpośrednio do żyrandola. Jest to podłączenie próbne na stole więc uziemienia nie ruszałem.
Przy włączniku załączonym wszędzie jest prąd tj: włączniku na wszystkich wejściach, kostce żyrandola, gniazdach żarówek.
Przy wyłączniku rozłączonym prąd jest w wejściu włącznika a we wszystkich pozostałych elementach dalej pali się dioda próbniku. Słabiej ale jednak.
Co może być nie tak ? Nadmieniam, że jest to włącznik bez podświetlenia.

Radku lub inni znający rozwiązanie pomóżcie !!

Michał
Gość

Witam,

Miałbym ogromną prośbę. Czy mógłbym prosić o zobrazowanie (rysunek) sytuacji z artykułu z przypadku gdy mamy lampę i 5 żarówek? (Jednym przyciskiem zapalamy dwie, a drugim trzy żarówki).

Pozdrawiam

slayer74
Użytkownik

W puszce żyrandola 5 żarówek (zapalanie 3+2) wygląda to tak jak na fotce a z sufitu powinien wychodzić przewody N, dwa razy L i PE:
comment image

Michał
Gość

Witam. Mam problem z podwójnym wyłącznikiem. Instalacja elektryczna nowa ( skończona dosłownie kilkanaście godzin temu). Włącznik nowy, prosto z opakowania,podłączony wg schematu. Sytuacja wygląda następująco – po przełączenia klawisza prawego zasilanie dociera do jednej z lamp,po przełączeniu klawisza lewego do drugiej,lecz po przełączeniu tylko klawisza lewego nic się nie dzieje. Wygląda to tak,że można włączyć najpierw prawą a potem lewą lampę,ale nie można zmienić kolejności ich włączania ani nie da się włączyć tylko lewej. Nie chcę reklamować firmy,ale jest to włącznik dużej polskiej firmy osprzętu na literę O 😉 W czym może leżeć problem?

Łukasz
Gość

A ja mam jedno marzenie – wykorzystać łącznik świecznikowy (podwójny wyłącznik światła taki jak tu) w systemie wyłącznika schodowego (czyli włączam w jednym miejscu – wyłączam w innym)

inż Mamoń
Gość

Nie da się 🙂 Chyba ze skleisz przyciski w jeden tak aby były ustawione naprzemiennie. Są też podwójne wyłączniki schodowe do dwóch sekcji oświetlenia
http://e-domus.com.pl/laczniki/7005-lacznik-pojedynczy-deco.html
Nie wiem czy o to chodziło 🙂

Krzysztof
Gość

Witam. Sam jestem ciekaw, takiego artykułu o doborze przewodów do instalacji.Mam jednak obawy, czy tak szeroki i trudny temat, można by było opisać w prosty i przystępny sposób. Tym bardziej że do tego rodzaju tematu, trzeba by było podejść bardzo indywidualnie (konkretna instalacja).

Andrzej
Gość

Radku, może zrobisz artykuł tłumaczący zasady dobierania średnicy przewodów?

Adam
Gość

Jestem również za artykułem o dobieraniu średnicy przewodów ,po tym jak ujrzałem pewną instalację w której nieznany mi „fachowiec” zrobił obwody oświetleniowe na przewodach 2.5mm2 . Dla takiego laika jak ja trudno określić czy to jest duży błąd i może przynieść jakieś negatywne skutki w przyszłości?

Łukasz
Gość

Negatywnego skutku doświadczyłem ja, gdy tzw. fachowcy poprowadzili prąd do gniazdka kablem 3×2,5, skąd (z tej puszki) takim samym kablem prąd szedł do jeszcze jednego gniazda. Najgorszemu wrogowi nie życzę instalowania gniazda z 6 sztywnymi drutami.

cOke
Gość

gniazdka na 3×2,5mm2 to akurat powinny być (chyba że podpinasz coś na więcej niż 16A bezpieczniku), przy oświetleniu, domowym, stosuje się 3×1,5mm2 – zastosowanie 2,5mm2 poza uciążliwością związaną z grubością w niczym nie przeszkadza.
Łączenie gniazdek ‚bez puszkowo’ to też norma – jedna głęboka puszka 3xwago w środku i wszystko na kablach 2,5mm2

ewa
Gość

Bardzo fajny i przydatny dla mnie artykuł.

slayer74
Gość

Wyłącznik świecznikowy schemat montażowy- puszka łączeniowa osobno pod sufitem (stare instalacje do końca XX wieku lub instalacje natynkowe)comment image

Jak widać na powyższym zdjęciu w przypadku braku kolorów izolacji w starych instalacjach przewód zasilający wyłącznik rozcinano do samego końca puszki a wyjście na żyrandol zostawiano z 1 cm wspólnej izolacji

slayer74
Gość
slayer74
Użytkownik

Z cyklu „Janusze elektryki”: Wyłącznik świecznikowy – zasilanie przewodem trzy-żyłowym w pojedynczej izolacji! bez kolorowej izolacji żył jedna żyła źle odizolowana bo odsłonięta. Instalacja sprzed 30 lat. Ta żółta taśma na dole na przewodzie zasilającym to już mój dodatek. Przewód z odsłoniętą żyła został oczywiście zaizolowany taśmą.

comment image

Ylkic
Gość

„Skąd wiadomo, który zacisk jest który?”
W starych łącznikach wejście fazy jest po stronie gdzie znajduje się jeden zacisk a wyjście tam gdzie są dwa:
comment image

Ciekawostka dotycząca instalacji w UK
Angielski sposób podłączenia jest troszkę inny w porównaniu do polskich instalacji. Przewód zasilający biegnie do miejsca na suficie, przewidzianym do montażu lampy. Dopiero z tego miejsca idzie przewód do łącznika. Również z tego samego miejsca wychodzi przewód do kolejnego punktu. Rozeta montażowa na suficie wygląda mniej więcej tak:
comment image
i posiada listwę zaciskową w sekcjach 3+3+2 + oddzielnie zacisk do przewodu ochronnego.
Schemat połączenia wygląda tak:
comment image
Zasilanie przychodzi przewodem A i wychodzi dalej B a przewód C idzie do przełącznika.

Michał
Gość

Radek. Bardzo fajny materiał. Opisałeś już wył. jednobiegunowy i świecznikowy. Czekam z niecierpliwością na kolejne. Może jakaś mini seria i w kolejnych materiałach będzie coś o schodowym i krzyżowym, oraz jakiś wygibasach podwójny krzyżowy itp? 🙂 Mimo, że znam te tematy, myślę, że wiele ludzi nawet nie wie jak zacząć i „ugryźć” ten temat. Chętnie jednak poczytam co ty masz do powiedzenia 🙂

slayer74
Użytkownik

1. Są też potrójne wyłączniki schodowe
comment image
2. Dla początkujących: jeśli źle podłączycie wyłącznik świecznikowy np. ktoś zdjął na czas malowania pokoju a wyłącznik jest wiekowy i nie można ze 100% pewnością stwierdzić gdzie wejście zasilania a gdzie wyjście na żyrandol to przy źle podłączonym wyłączniku mamy w środku połączenie szeregowe styków zamiast równoległego. Jeden klawisz jest zależny od drugiego. Gdy włączymy światło klawiszem nr 1 na rysunku to dopiero wtedy możemy zapalić klawiszem numer 2. Rozwiązanie: zamienić miejscami przewody fazowy i jeden z wyjść na lampę
comment image
3. Diagnostyka i usuwanie usterek – z życia wzięte: źle działający wyłącznik świecznikowy:
Kolega z teściem kupili parę dni temu nowy żyrandol na 5 żarówek w markecie budowlanym. Próba podłączenia skończyła się tym że świeciły 4 żarówki a drugi klawisz nie zapalał nic. Teść twierdził że wszystkie trzy przewody w kostce w puszce żyrandola podłączone i nawet uziemienie. Okazało się ze wszystkie L żarówek skręcili razem i N też jak próbowali różnych wariantów podłączenia i osobno na trzeciej ścieżce kostki uziemienie. Wystąpiły dwie usterki: N od żarówki co nie świeciła w oprawce źle wciśnięty podczas produkcji/montażu ale teść twierdził że chyba jest ok bo neonówka świeci 😉 oraz coś namieszali w puszkach jak zaglądali najprawdopodobniej wyskoczył z ścieżki w kostce źle skręconej jeden z przewodów wyjście na żyrandol. Instalacja wymieniana kilka lat temu z alu na miedź ale przez partacza: puszki łączeniowe dwie obok siebie pod sufitem nawet nie były w jeden linii, przewody w puszkach ucięte na styk bez widocznego zapasu, obwód światła razem z obwodem gniazd, jak brakło przewodu to przewód do żyrandola 3*2.5mm. Po pomiarach miernikiem (ciągłość obwodu – gdzie w puszce przewód od włącznika, gdzie od lamp, gdzie zasilanie) połączeniu kostkami Wago na nowo w dwóch puszkach i zaprasowaniu tulejkami końcówek w puszce żyrandola tak aby jeden klawisz zapalał dwie żarówki a drugi trzy żarówki. Zaprasowanie na nowo tulejki od N w oprawce gdzie nie świeciła żarówka, ponowne wciśnięcie do oprawki i wszystko działa.

slayer74
Użytkownik

Ad.2 Takie szeregowe zależne załączanie najpierw klawisz nr 1 potem numer 2 jest wykorzystywane np. w urządzeniach grzejnych,rzutnikach obrazu: klawisz nr 1 wentylator klawisz nr 2 nagrzewanie lub lampa wyświetlacza

slayer74
Użytkownik

Ad.1 Do poprawki chodzi o potrójny wyłącznik świecznikowy (a nie schodowy)
Powinno być: Są też potrójne wyłączniki świecznikowe

slayer74
Użytkownik

Radek! Do edycji pkt.2 ostatnie zdanie powinno brzmieć: zamienić miejscami przewód fazowy (ten gdy jak światło jest zgaszone próbnik napięcia pokazuje obecność obecność napięcia) z przewodem podłączonym do styku nr 1. Jeśli dalej jest to nie działa prawidłowo to zamieniliśmy przewody na stykach 1 i 2 więc trzeba spróbować kolejnej kombinacji. Jak są rozmieszczone styki można sprawdzić miernikiem – funkcja test ciągłości.

Adi
Gość

dzięki Slayer74 za info, po loginie zastanawiam się czy nie kończyłeś ze mną szkoły w jednym roku hahaha
ale wracając do tematu jeżeli działanie jednego pstryczka we włączniku podwójnym zależne jest od pozycji drugiego i jak mówisz trzeba zamienić przewody, hmm. Po zamianie ten drugi jest zależny od pierwszego. czyli nastąpiła zamiana 1-2 (na twoim rysunku) ale czy to nie jest sytuacja (pozbyć się uzależnienia od siebie włączników zasilając dwie lampy) w której trzeba zamienić wyjście z wejściem na włączniku to co mówił Radek -wytłoczone strzałki oznaczające wejście na włącznik… ? (chyba jest)

slayer74
Użytkownik

Technikum kończyłem w 1994 roku w dawnym woj. zielonogórskim w mieście na S. Jeśli chodzi o mój schemat to przedstawia on sytuację gdy jest źle zamontowany wyłącznik. Jest zamieniony przewód zasilający z jednym z wyjść na lampę -zdarza się gdy spec od wykończeniówki bierze się za wymianę wyłączników po remoncie. Czerwone półkole na schemacie ze strzałkami pokazuje jak zamienić aby było dobrze. Rzeczywiście w opisie powinno być: zamienić miejscami przewód fazowy (ten gdy jak światło jest zgaszone próbnik napięcia pokazuje obecność obecność napięcia) z przewodem podłączonym do styku nr 1. Jeśli dalej jest to nie działa prawidłowo to zamieniliśmy przewody na stykach 1 i 2 więc trzeba spróbować kolejnej kombinacji. Jak są rozmieszczone styki można sprawdzić miernikiem – funkcja test ciągłości.

slayer74
Użytkownik

Zapomniałem dodać w pkt. 3, że trzy przewody w suficie na żyrandol to powinny być jeden N i dwa przewody z fazą, żaden żółto-zielony jako uziemienie tam nie występował. Przewód jak to pisał Radek w artykule: „Wyłącznik schodowy – uzupełnienie” do włącznika i wyjście na żyrandol często i tak jest używany w kolorach niebieski, czarny lub brązowy i żółto-zielony. W tym wypadku N zgodnie z oznaczeniem a czarny i również żółto-zielony jak fazowy ale oklejony taśmą innego koloru co ma oznaczać, że pełni inną funkcję.

Jan
Gość

Bardzo dobrze opisane. Dziękuję za chęć dzielenia się wiedzą.
Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

wpDiscuz