Powszechną wiedzą jest fakt, że z prądem “nie ma żartów”. Nikt nie chciałby być rażony prądem bez względu na to czy doświadczył tego efektu wcześniej czy też nie.
Wiemy zatem doskonale, że nie należy wkładać spinaczy lub innych przedmiotów powszechnego użytku do gniazdka elektrycznego. No bo kto przy zdrowych zmysłach miałby to robić?

Jest pewna grupa społeczna, która jest zdolna tego dokonać. Dziecku trudno wytłumaczyć, że nie wolno, bo czai się tam niewidzialny zabójca. Może 5-latek powoli taki straszak łyknie (choć może go to również zachęcić do przeciwstawienia się złu), ale młodsze dzieci mają na ogół z tym problem.

Jako rodzice czując w obowiązku zapewnienie bezpieczeństwa naszej latorośli, szukamy sposobów na rozwiązanie problemu. Najlepiej takiego, które nie utrudni zbytnio życia, a jednak da poczucie bezpieczeństwa i spokoju (przynajmniej na najbliższe 10 sekund dopóki młody czegoś nie wymyśli).

Gniazda z przesłoną styków

Zanim przejdziemy do sedna czyli zaślepek zewnętrznych, warto przyjrzeć się samym gniazdom. Otóż wiele (większość!) serii gniazd ma wbudowany mechanizm zwany przesłoną styków. O co w tym chodzi? Najlepiej jeśli pokażę to na filmie wyjętym z kursu Osprzęt i Okablowanie:

Osłona styków powoduje, że dziecko musi być dwa razy sprytniejsze, żeby “pokonać” gniazdo. Musi wsunąć nie jeden, a dwa elementy do gniazda w tym samym czasie i z odpowiednią siłą. Nie jest to niemożliwe, ale stanowi dość spore wyzwanie dla osóbki nie znającej tego systemu zabezpieczeń.

Jeśli tego typu blokada Cię nie satysfakcjonuje, zapraszam do dalszej części artykułu.

Zaślepki zewnętrzne

Bez względu na to, czy gniazdo posiada wewnętrzną osłonę czy też nie, możemy zainstalować dodatkową blokadę wsuwając do gniazd osłony zabezpieczające przed bezpośrednią ingerencją małych palców w instalację elektryczną. Porównam tutaj zaślepki (osłony) różnego typu i dokonam subiektywnej oceny ile czasu będzie potrzebował młody inżynier, aby je zhackować.

  • ZG-1 “na kluczyk”
  • IBaby z wbudowaną klapką
  • Zaślepki z Ikei serii Patrull

Zrobimy to tak, że pokrótce w formie opisowej przedstawię każdy typ zaślepek, a następnie pokażę na filmie jak to działa i jakie są słabości każdej z nich.

Osłona ZG-1

Zaślepka ZG-1 ma najprostszy design. Osłona oprócz otworów gniazda, zakrywa też bolec ochronny. Nie jest to konieczne, ale w tym przypadku “od przybytku głowa nie boli”.
Do demontażu gniazda służy kluczyk dołączony do zestawu.

Osłona IBaby

Tego typu zaślepka nie ma kluczyka służącego do demontażu zaślepki. Ma natomiast mechanizm w postaci rozkładanej klapki. Na pierwszy rzut oka, wydawało mi się to słabe rozwiązanie, bo teoretycznie dzieciak może szybko to rozkminić, natomiast podczas testów doszedłem do trochę innych wniosków.
Osłonka ta jest bardziej płaska od ZG-1. W oczy rzuca się kolor. Z jednej strony fajne urozmaicenie, z drugiej może niepotrzebnie prowokować.

Osłona z Ikei

Design tej osłonki jest niestandardowy, aczkolwiek kształt otworów i wypustki spełniają pewną rolę i mają swój sens. To najbardziej kompaktowa zaślepka ze wszystkich prezentowanych.
Kluczykiem służącym do demontażu, jest… zaślepka tego samego typu. Wszystko pokażę na filmie 🙂

Jak to działa?

To najważniejsze pytanie z mega prostą odpowiedzią. Prezentacja na filmie.

Dziecko vs zaślepka

No dobra, przesłonki przesłonkami, ale jak w praktyce poradzą sobie z natarciem malucha wyposażonego w:

  • Kredkę
  • Pędzelek
  • Łyżeczkę
  • Nożyczki

Każda z prezentowanych tutaj zaślepek ma swój słaby punkt, najszybciej eksploatowany przy użyciu nożyczek lub łyżeczki czyli twardych i stosunkowo wąskich przedmiotów.
Moim faworytem nieomal został osłona IBaby obrócona o 180 stopni, ze względu na szczelne dopasowanie do obwodu gniazda, przez co trzeba użyć ostrego przedmiotu, aby otworzyć klapkę w tradycyjny sposób.
Wszystko popsuł słaby punkt w centralnej części zaślepki, którego popchnięcie spowodowało odchylenie klapki.

Zaślepki, które nie banglają

Jest pewien rodzaj zaślepek, dostępny również w Polsce, który nie współpracuje ze standardowymi gniazdami używanymi w polskich domach (z bolcem ochronnym). 

Funkcjonują one jedynie z gniazdami bez bolca lub ze stykami ochronnymi znajdującymi się w górnej i dolnej części gniazda (patrz zdjęcie powyżej). Są to gniazda typu Schuko, które napotkamy co najwyżej w hotelach.

Podsumowanie

Jak widać, zaślepki nie są fantazjoodporne. A dzieci mają fantazję. 🙂
Mimo tego uważam, że spełniają swoje zadanie. W końcu, nikt przy zdrowych zmysłach nie posadzi na kilka godzin dziecka przy gniazdku z nożyczkami.
Jak młody zacznie grzebać przy gniazdku, to gdy po chwili błogiej ciszy stwierdzimy, że coś jest na rzeczy, odsuwamy go (z krzykiem ;-D) od instalacji i tyle.

A nawet jakby był super sprytny lub podpatrzył jak my to robimy (trzeba się pilnować) i znalazł odpowiednią dźwignię do wyciągnięcia zaślepki, to zawsze jest (o ile jest) drugie zabezpieczenie w postaci przesłony styków znajdujących się w samym gniazdku.

Zatem która z zaślepek moim zdaniem jest najlepsza? W domu używam zaślepek Ikei, ale to tylko dlatego, że pierwsze wpadły mi w ręce. Myślę, że nie ma tutaj zdecydowanego faworyta, każdą zaślepkę jakoś da się sforsować, ale też każda z nich stanowi solidną przeszkodę.
A dziecku zaślepek do testowania nie dam, żeby wydać sprawiedliwy werdykt. 😉

Podsumowując polecam tego typu zabezpieczenie tym bardziej, że ceny każdego z nich są podobne (5-10zł / 5-10 szt.). Ot i wszystko!

print

Podobne artykuły

6
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
FilipAdamFilipMarekMichał Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Filip
Gość

Najważniejsza jest działająca różnicówka.

Adam
Gość
Adam

RCD jak najbardziej , jednak takie zabezpieczenia warto mieć inie ryzykować testów RCD przez dziecko 🙂

Filip
Gość

Różnicówka to podstawa. Nawet bez przewodu ochronnego ochroni przed porażeniem. No chyba, że nie będzie działać.

Michał
Gość

Hej. Szkoda że wbudowane zabezpieczenia w gniazdka nie jest obowiązkiem. Moim zdaniem to bardzo przydatna rzecz. Niestety, jak zauważyłeś, uziom w gniazdku często dalej jest bez ochrony, ale nie ma prawa on nic zrobić, przy prawidłowym podłączeniu przewodów. Zresztą nawet najsprytniejsze rozwiązania nie zastąpią naszej opieki nad młodziakami. Może i oni są mali, ale ich spryt czasem zadziwia. Nawet to duży plus, poradzą sobie pewnie w życiu 😉
Pozdrawiam.

Robin
Gość
Robin

Dawno też miałem z tym problem, z moim synem interesował się gniazdkami… kupiłem jakieś zaślepki. Jak był mały to wystarczyło, ale jak był starszy dalej kombinował. Wtedy wpadłem na taki pomysł (który wielu polecam):
Otóż kupiłem baterię 9V i pokazałem synowi, że w niej jest napięcie – zapalając jakąś małą żarówkę i zapalając duża żarówkę zasilaną z sieci 230V. Po tym jak to mu pokazałem zaproponowałem, aby językiem dotknął baterię 9V (taj jak sprawdzamy czy bateria ma jeszcze napięcie). Mój syn faktycznie dotknął językiem i od razu odskoczył od baterii. Wtedy zrozumiał, że z prądem nie ma żartów. Wtedy przestał interesować się gniazdkami i prądem. Miał wtedy jakieś 6 lat, od tamtego czasu minęło ponad 15 lat. Wspomina to zawsze jak trzeba coś zrobić z zepsutym gniazdkiem. Najczęściej prosi abym ja to zrobił, ale jak trzeba też to zrobi, ale widzę, że się stresuje i wielokrotnie sprawdza czy jest napięcie, czy zostało skutecznie odłączone.

Marek
Gość
Marek

To nie jest reguła. Są dzieci, których nie dość, że “mrowienie” 9V baterii nie wystraszy, to je jeszcze zainteresuje… kwestia gustu 😉
Zauważyłem, że konkretne sztuki tych zaślepek ZG-1 “wyskakują” mi z kontaktów – samoczynnie po kilkunastu minutach wypadają.
Ostatnio brakło mi kilku zaślepek (te obracane bez otworu na bolec są wklejane i po jakimś czasie wypadają) i w sklepie wpadły mi w oko tym razem te
https://canpolbabies.com/pl/produkty/produkt/581
Te mają zdecydowanie najmniejsze wycięcie na kluczyk – tu nożyczki nie zadziałają. Kupiłem kilka sztuk i zobaczymy jak szybko moje dzieci sobie z nimi poradzą.