Niejednokrotnie otrzymuję od Was sporo maili z pytaniami związanymi z… elektryką. Nie jestem w stanie na wszystkie odpowiedzieć indywidualnie. Dlatego zaświtał mi pomysł powrócenia do idei odpowiadania na zadane pytania za pomocą bloga (przynajmniej na część z nich).
Barwny wstęp chyba nie jest tutaj potrzebny. Ruszamy z tym koksem! 🙂

Pytanie nr 1

Czy konieczne jest wypuszczenie uziomu z fundamentów do skrzynki rozdzielczej? Nie wystarczy uziom poprowadzony kablem zasilającym ze skrzynki przyłączeniowej znajdującej się przy drodze?

Pytanie zapewne dot. artykułu Kiedy wezwać elektryka na budowę? w którym jednym z tematów była instalacja uziemienia w budowanym domu. Co prawda poruszyłem tam temat sytuacji, gdzie zakład energetyczny zapewnia układ TN-S i czy warto wtedy wykonywać własny uziom (pkt 1.5 wpisu). Rozwińmy jednak ten temat.

Najczęściej w warunkach przyłączeniowych otrzymanych od zakładu energetycznego (ZE) widnieje układ sieci TN-C. I teraz co w przypadku, gdy skrzynka przyłączeniowa (złącze) zainstalowana przez ZE posiada własny uziom, bednarkę wpuszczoną do ziemi?
Moglibyśmy z tego skorzystać i podłączyć do uziomu złącza, znajdujący się w 5-żyłowym kablu WLZ przewód ochronny poprowadzony do domowej rozdzielnicy.

Podłączyć można (choć warto o to spytać zakład energetyczny), ale czy to rozwiąże problem uziomu w naszym domu? Nie do końca.

  1. Wykonanie pomiarów odbiorczych/okresowych – Podczas oddania budynku do użytkowania powinniśmy posiadać aktualne pomiary rezystancji uziemienia. I tu zaczynają się schody. Jeszcze na etapie budowy dostęp do złącza kontrolnego znajdującego się w skrzynce przyłączeniowej raczej nie stanowi problemu, natomiast później całość może być zaplombowana. Rozplombowanie i zaplombowanie trzeba zgłosić w ZE i uzasadnić. Jest to problem absolutnie do  przejścia, ale…
  2. Pomiar okresowy “nie wyjdzie” – co zrobisz, gdy rezystancja tegoż uziomu w pewnym momencie będzie zbyt duża? W warunkach przyłączeniowych masz wpisane TN-C, więc formalnie tego uziomu nie ma i nie możesz oczekiwać, że ktoś za Ciebie tę sytuację naprawi. A gdy kostka brukowa wokół domu jest już wyłożona, uziom kładzie się trudniej. 🙂

Dlatego warto wykonać własny uziom i być “Panem i Władcą” własnego ogródka.

Pytanie nr 2

Czemu przewody puszczasz pod sufitem, nie łatwiej podłoga a potem przewiercić się przez strop i pućcić kabel? Wtedy nie trzeba z drabiny mocować przewodów.

Bardzo dobre pytanie. Od razu zaznaczę, że to nie jest tak, że prowadzenie przewodów po suficie uważam za jedyny słuszny i najlepszy sposób. Oba rozwiązania mają swoje zalety i wady.

Prowadzenie przewodów po suficie

Zalety

  • Do czasu zatynkowania widzisz jak na dłoni odcinki przewodów, skąd i dokąd są poprowadzone
  • Gdy jest wiele źródeł światła w pomieszczeniu, poprowadzenie po suficie przewodu od lampy do lampy jest na ogół prostsze niż wyprowadzenie go na podłogę na piętrze i wpuszczenie z powrotem na dół kilkadziesiąt cm dalej.

Wady

  • Gdy nie ma podwieszanego sufitu, trzeba “kołokować” dość gęsto – innymi słowy trzeba wykonać więcej otworów w stropie
  • Wiercenie w stropie w szczególności betonowym może być męczące na dłuższą metę.

Prowadzenie przewodów po posadzce na piętrze

Zalety

  • Wykonanie dwóch otworów (nad łącznikiem i w miejscu docelowym lampy) + poprowadzenie przewodu w peszlu po posadzce może być prostsze niż dzierganie otworów pod uchwyty i montaż przewodu na suficie.

Wady

  • Gdy źródeł światła jest sporo i/lub wymagana jest precyzja i wykonywanie przewiertów szczególnie w grubym stropie betonowym może nie być tak atrakcyjne, w szczególności gdy pomylimy się w obliczeniach lub gdy trafimy na pręt zbrojeniowy.
  • Układ pomieszczeń na piętrze jest inny niż na parterze. Może choć nie musi to stanowić to większego problemu.

Pytanie nr 3

Jak głęboko osadzać puszki elektryczne żeby w efekcie końcowym wszystko było dobrze?

Na to pytanie najlepiej odpowie… Twój tynkarz. Na ogół odpowiedni odstęp puszki instalacyjnej od lica ściany to 10-15mm, ale warto zapytać docelowego fachowca. Jeśli tego nie zrobisz, to jakkolwiek puszek nie przygotujesz, może się okazać, że tynkarz rozpocznie pracę od pytania “Kto to panu tak s…”.
Opcją też jest zlecenie osadzania puszek tynkarzowi.

Ponadto warto pamiętać o miejscach gdzie będą instalowane płytki ceramiczne, kamienie czy inne ścienne ozdoby. Wtedy najlepiej poczekać z montażem puszki instalacyjnej do czasu skończenia pracy przez wykończeniowca. Wykona on wtedy otwory w najbardziej optymalnych miejscach płytek ceramicznych. To podejście pociąga za sobą konieczność szczegółowych uzgodnień i kontroli pracy wykończeniowca, ale moim zdaniem jest opłacalne i warto to zrobić właśnie w tej kolejności.

Pytanie nr 4

Dzień dobry, otóż mam taki problem, mam oświetlenie w ogrodzie na kablu włącznik w garażu i pali mi się 6 pierwszych lamp a kolejne(ostatnie 3) nie palą się, żarówki sprawdziłem. Czy to oznacza, że np. coś przegryzło kabel? Czy to zły trop? Co się mogło stać?

Pewnie mogło coś przegryźć kabel, mogło coś się poluzować lub od samego początku przewód nie był dobrze dokręcony i po dłuższym czasie to wyszło w 6 lub 7 lampie z kolei (nie wiem w jaki sposób kolejne lampy są ze sobą spięte, ale przypuszczam, że lampy są ze sobą kolejno połączone na zaciskach każdej z nich).

Kabel mógł się również przepalić. Niby w oświetleniu o to trudno (niski pobór prądu), ale nie znam ani przekroju przewodu, ani mocy lamp, także różnie to bywa.

Potrzebny byłby miernik uniwersalny albo co najmniej próbnik, a najlepiej jedno i drugie. Najlepiej jakbyś w bezdeszczowy dzień rozkręcił lampę 6 i 7 i:

  • Sprawdził na zaciskach każdej z nich napięcie (przy załączonym obwodzie i włączonych lampach)
  • Czy wszystkie przewody są w nich podłączone, nie ma luzów (ta operacja przy wyłączonym obwodzie w rozdzielnicy).

O pomiarze napięcia pisałem tutaj.

Podsumowanie

I to by było dzisiaj na tyle. Pozdrowienia dla wszystkich, którzy dotarli do końca artykułu (bez przewijania). 🙂

print

Podobne artykuły

8
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
MaciejKrzysztofSzymonOlekAdam Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Olek
Gość
Olek

Witam. Wg Rozporządzenia dot. warunków technicznych budynków , paragr.188.1, instalacja powinna być prowadzona w pomieszczeniach dla których jest przeznaczona , a nie w cudzym mieszkaniu.

Adam
Gość
Adam

W budownictwie domków jednorodzinnych nie ma problemu z rozkładaniem instalacji “po podłodze na piętrze” natomiast gdzieś widziałem przepis który zabrania takich praktyk w budynkach np użyteczności publicznej bądź blokach mieszkalnych. Już nie pamiętam dokładnie.

Szymon
Gość
Szymon

“Moglibyśmy z tego skorzystać i podłączyć do uziomu złącza, znajdujący się w 5-żyłowym kablu WLZ przewód ochronny poprowadzony do domowej rozdzielnicy.” – Ogólnie ZL w grupie IV i V montuje ZE. Te złącza już mają rozdział z TN-C na TN-S więc nie ma innej możliowści jak wpiąć żyłe PE do złącza w przygotowany pod to zacisk. Dobezpieczyć można nasz układ TN-S przeważnie zaprojektowanym uziomem fundamentowym bądź otokiem. Uziemiać budynek trzeba zawsze w tej kwesti nie ma dyskusji pt: “Trzeba czy nie trzeba”.

Maciej
Gość
Maciej

O ile jest pewność, że przewód PE jest uziemiony rzeczywiście. Bo u mnie na przykład podczas robienia remontu zrobiono co prawda nowe piony, pięciożyłowe z wydzielonym przewodem PE, ale okazało się, gdy założyłem sobie różnicówkę, że ona nie działa, bo przewód PE, idący z pionu, jest po prostu nieuziemiony. I musiałem siłą rzeczy przejść na układ kombinowany, czyli TN-C/S bez uziemienia punktu rozdziału PEN na PE i N, bo mieszkanie na trzecim piętrze i bardzo ciężko będzie mi coś w tej materii zarazić, bo i jak, jak to blok mieszkalny i zrobienie uziomu własnego graniczy z cudem.

Szymon
Gość
Szymon

To chyba powinni to naprawić. W sensie przejść z TNc na TNs. To teraz jaką rolę spełnia nie podłączony PE??

Maciej
Gość
Maciej

No tak by wypadało, żeby było. Ale nie jest, przewód z pionu, PE, jest nieuziemiony, po prostu, sprawdziłem to banalnie, mierząc woltomierzem potencjał między nim a przewodem fazowym. Nie wykazało stosownej wartości 230V, a jakiś jeden, czy dwa wolty, czyli przewód nie ma połączenia z ziemią. Żeby działała mi różnicówka, musiałem się ratować, robiąc TN-C/S, czyli łącząc listwę przewodów PE z mojej skrzynki z przewodem PEN z pionu, oczywiście przed różnicówką. Wcześniej tego mostka nie miałem i z dwa miesiące nie miałem w mieszkaniu żadnej ochrony przeciwporażeniowej, ani zerowania, ani uziemienia w PE, ani działającej różnicówki. Dopiero tknięty pewnym brakiem zaufania, sprawdziłem, czy różnicówka zadziała, nie zadziałała, więc zacząłem sprawdzać, dla czego tak jest. No i okazało się, że przewód PE z pionu po prostu nie jest uziemiony. I tyle. Nie wiem, jak było w projekcie, gdy robiono remont pionów jakieś trzy lata temu, ale wymogi określają wyraźnie, że nowe instalacje i modyfikowane, powinny być wykonywana jako trójprzewodowe, z wydzielonym przewodem ochronnym PE. Tutaj tego nie ma, poradziłem sobie, robiąc na nowych obwodach TN-C/Sa, ale nie mam uziemionego punktu rozdziału PEN na PE i N, bo skąd wytrzasnąć uziemienie na trzecim piętrze, przecież do poręczy się nie uziemię, a do gazowych rurek nie można, a nawet wkuwając się w zbrojenie ściany nośnej, nie mam gwarancji, że będzie dobra ziemia, bo budynek z 1963 roku, wtedy nie robiono uziomów po zbrojeniu nośnym, ba, w mieszkaniu w ogóle nie było uziemienia (TN-C i to jeszcze aluminium) a ja zrobiłem tylko na “dziko” uziom w gniazdku w łazience, w tym od pralki (do rury wodnej), bo pralka “łechtała”, gdy była włączona do prądu. Muszę teraz wykombinować, jak doprowadzić sobie porządne uziemienie do skrzynki, do punktu rozdziału PEN na PE i N, mam pewien pomysł, ale muszę to sprawdzić.

Krzysztof
Gość
Krzysztof

Do zadziałania RCD, nie jest potrzebny uziom. Jeżeli w tym wypadku nie zadziałał, to dlatego że PE nie był zmostkowany z N.

Maciej
Gość
Maciej

Teraz to już to wiem, zakładając różnicówkę, jeszcze nie wiedziałem, ale nauczył się człowiek siłą rzeczy. Poradziłem sobie, zrobiłem mostek z przewodu 4.0 mm^2 Cu między szyną PE a wejściem przewodu PEN do różnicówki i w ten sposób zapewniłem sobie odprowadzenie ewentualnych potencjałów z bolców ochronnych w gniazdkach, na razie kuchnia i łazienka. Niemniej jednak, wypadałoby mieć porządne, “własne” uziemienie, co by się nie działo. Wystarczy, że ktoś będzie wiercił coś na klatce, przewierci mój przewód PEN i może być kłopocik wiadomy, wtedy, w przypadku posiadania uziomu własnego, takie coś nie grozi wiadomo czym. Za elektrykę zresztą wziąłem się po tym, jak siostra kolegi z poprzedniej pracy zginęła, zabita przez własną pralkę w łazience. Pralka popuściła, kobita poszła z mopem powycierać i to była jej ostatnia czynność w życiu. Bo gniazdko w łazience (budynek z lat 50-tych) nie miało ani zerowania, ani uziemienia. I to kosztowało życie człowieka, taka banalna sprawa.